Mielżyn u progu swoich dziejów. Sasin, Jan, Piotr i inni mieszkańcy średniowiecznej wsi

0
Początki Mielżyna

Początki Mielżyna nie są łatwe do opisania. Nie zachował się jeden dokument, który mówiłby nam, kiedy wieś powstała, kto ją założył i kto był jej pierwszym właścicielem. Musimy więc szukać odpowiedzi w wielu drobnych zapisach, rozrzuconych po średniowiecznych księgach.

Są to najczęściej zapisy dotyczące sporów sądowych, majątku, sprzedaży ziemi czy zeznań świadków. Na pierwszy rzut oka mogą wydawać się mało interesujące. Kiedy jednak połączymy je ze sobą, zaczynają opowiadać historię ludzi, którzy mieszkali w Mielżynie ponad sześćset lat temu.

I właśnie dlatego najstarsze dzieje tej miejscowości są tak ciekawe.

Sasin z Mielżyna – najstarszy znany mieszkaniec

Najstarsza znana nam dziś wzmianka o Mielżynie pochodzi z 4 czerwca 1373 roku.

Tego dnia w Trzemesznie sporządzono dokument dotyczący nadania i potwierdzenia praw do wsi Oćwieka, leżącej w okolicach Gąsawy. W dokumencie wymieniono świadków tego wydarzenia – osoby, które swoją obecnością potwierdzały dokonane nadanie. Wśród nich znalazł się Sasin de Melszino, czyli Sasin z Mielżyna.

Jest to obecnie najstarszy znany nam człowiek, którego możemy bezpośrednio połączyć z Mielżynem.

Na pierwszy rzut oka można by uznać, że Sasin był po prostu właścicielem wsi. Problem w tym, że dokument nie mówi tego wprost.

Jeden szczegół, który wiele zmienia

W dokumencie wymieniono czterech ważniejszych świadków. Przy trzech z nich zapisano łacińskie słowo heres, oznaczające dziedzica, czyli osobę posiadającą dziedziczne prawa do określonej miejscowości lub majątku.

Przy Sasinie tego słowa nie ma.

To bardzo ważna różnica. Nie możemy więc napisać, że dokument z 1373 roku potwierdza, iż Sasin był dziedzicem Mielżyna.

Jednocześnie nie wygląda on na przypadkowego człowieka.

Sasin został wymieniony z imienia wśród ważnych świadków dokumentu. Sam fakt znalezienia się w takim gronie wskazuje, że musiał być osobą o odpowiedniej pozycji i znaczeniu. Nie wiemy jednak dokładnie, na czym ta pozycja polegała.

Kim był Sasin?

Tutaj zaczyna się część, w której musimy już mówić o hipotezach.

Jedną z możliwości jest to, że Sasin był związany z organizacją Mielżyna w okresie jego powstawania lub przekształcania.

W średniowieczu przy zakładaniu nowych wsi na tzw. prawie niemieckim często pojawiała się osoba zwana zasadźcą. Można ją najprościej porównać do organizatora nowej osady. Właściciel ziemi powierzał mu zadanie sprowadzenia osadników, wytyczenia nowej wsi i zorganizowania jej życia. Zasadźca często otrzymywał później dziedziczne stanowisko sołtysa.

Czy Sasin był zasadźcą Mielżyna?

Nie mamy na to żadnego dowodu.

Jest to tylko jedna z możliwości.

Interesujące jest również jego imię. Sasin nie należał w XIV-wiecznej Wielkopolsce do imion często spotykanych. W naszym przeglądzie Kodeksu Dyplomatycznego Wielkopolski dla lat 1350–1399 nie znaleźliśmy innego takiego przypadku w Wielkopolsce poza Sasiną związanym z Mielżynem.

Nie wiemy więc nawet, czy Sasin było jego zwykłym imieniem, czy może przydomkiem.

Pojawił się również pomysł, że mogło ono mieć związek z Saksonią, a Sasin mógł być przybyszem związanym z organizacją osady. Nie znaleźliśmy jednak dowodu, który pozwalałby to potwierdzić.

Dlatego najbezpieczniejszy wniosek jest prosty:

Sasin był osobą znaczną, ale dokument z 1373 roku nie przedstawia go jako dziedzica Mielżyna.

Mielżyn pojawia się w księgach sądowych

Kolejne informacje mamy dopiero kilkanaście lat później. Są one jednak znacznie bardziej interesujące, ponieważ zaczynamy poznawać nie jednego, ale kilku mieszkańców Mielżyna.

W 1396 roku, w jednej ze spraw rozpatrywanych w Pyzdrach, jako świadkowie wystąpili:

  • Jan z Mielżyna,
  • Michał z Mielżyna,
  • Piotr, syn Jana, z Mielżyna.

To bardzo cenna wiadomość.

Mamy bowiem jednocześnie ojca, jego syna oraz innego mieszkańca Mielżyna – Michała.

Co właściwie oznacza „księga sądowa”?

Dla dzisiejszego czytelnika warto wyjaśnić, czym były źródła, z których pochodzą te informacje.

Średniowieczne sądy zapisywały rozpatrywane sprawy w specjalnych księgach. Nie były to książki historyczne. Powstawały przede wszystkim po to, aby zachować pamięć o wyrokach, zeznaniach, transakcjach i zobowiązaniach.

Dzięki temu dziś możemy z nich wyciągnąć informacje, których ich autorzy wcale nie zamierzali przekazać przyszłym pokoleniom.

Kiedy więc w takiej księdze czytamy, że Piotr był synem Jana z Mielżyna, otrzymujemy bardzo cenną informację genealogiczną, choć osoba sporządzająca zapis interesowała się przede wszystkim konkretną sprawą sądową.

Jan z Mielżyna i jego syn Piotr

Jan z Mielżyna pojawia się w źródłach już od 1390 roku.

Kilka lat później spotykamy go razem z synem Piotrem, który w dokumentach występuje również jako Pietrek lub Pietrasz.

Piotr pojawia się w księgach pyzdrskich już od 1391 roku. W 1396 roku źródło wyraźnie nazywa go synem Jana.

Możemy więc z dużą pewnością stworzyć pierwszy prosty fragment drzewa rodzinnego:

Jan z Mielżyna

Piotr z Mielżyna

Piotr nie był jednak jedynym synem Jana. Źródła wskazują również na Przecława i Sędziwoja, nazywanego czasami Sądkiem.

Mamy więc rodzinę, którą możemy śledzić przez kolejne lata.

To właśnie z tej linii wywodził się późniejszy ród Mielżyńskich herbu Nowina.

Trzeba jednak bardzo uważać z jednym stwierdzeniem.

Nie wiemy, czy Jan był potomkiem Sasina.

Chronologia tego nie wyklucza, ale nie zachował się dokument, który łączyłby tych dwóch ludzi. Dlatego nie możemy przedstawiać Sasina jako ojca lub dziadka Jana.

Pani Dobka z Mielżyna i jej syn

W 1399 roku pojawia się kolejna osoba – pani Dobka z Mielżyna.

Została ona pozwana przed sąd w Pyzdrach razem ze swoim synem. W źródle nie podano jednak imienia syna.

Tutaj z pomocą przychodzi historyk Włodzimierz Dworzaczek, który przez wiele lat badał średniowieczne rody Wielkopolski i stworzył ogromny zbiór informacji genealogicznych. To właśnie z jego opracowania pochodzi przypuszczenie, że Dobka mogła być żoną Jana z Mielżyna.

Ale to tylko przypuszczenie.

Nie mamy dokumentu, który mówiłby wprost: „Dobka, żona Jana”.

Dlatego należy pozostawić tę kwestię otwartą. Możemy jedynie powiedzieć, że pod koniec XIV wieku w Mielżynie mieszkała pani Dobka wraz z synem, a jej związek z rodziną Jana jest możliwy, lecz nieudowodniony.

Michał z Mielżyna – czy była to inna rodzina?

Jeszcze ciekawszy jest Michał z Mielżyna.

W 1396 roku występuje on obok Jana i Piotra. Źródło nie nazywa go jednak synem Jana.

Kilka lat później, w 1410 roku, Michał występuje wspólnie z Przecławem, bratem Piotra.

Czy był więc krewnym Jana?

Być może.

Ale równie dobrze mógł pochodzić z innej rodziny posiadającej swoją część Mielżyna.

To ważne, ponieważ w średniowieczu jedna wieś nie musiała należeć do jednej rodziny. Majątek mógł być podzielony na kilka części, a każda z nich mogła należeć do innego właściciela. Z czasem takie części mogły przechodzić na dzieci, wnuki, córki czy krewnych.

Dlatego określenie „z Mielżyna” nie oznacza automatycznie „Mielżyński”.

Ktoś mógł mieszkać w Mielżynie lub posiadać tam ziemię, a jednocześnie pochodzić z zupełnie innej rodziny.

Przecław i Sędziwój

Przecław pojawia się w źródłach w latach 1402–1411.

W 1404 roku prowadził własną sprawę przed sądem. Sprawa dotyczyła konfliktu ze Stanisławem, kmieciem z Wierzutowa. Przecław przedstawił swoich świadków, wśród których znaleźli się mieszkańcy Drachowa, Wierzutowa, Mikołajewic, Węcowskich i Orzeszkowa.

Nie będziemy tu szczegółowo opisywać samego sporu. Warto jednak zauważyć, że Przecław był już człowiekiem samodzielnym, posiadającym własne sprawy i własnych świadków.

Drugim bratem Piotra był Sędziwój, zwany również Sądkiem. Źródła wymieniają go w latach 1411–1416.

W ten sposób otrzymujemy już całkiem dobrze widoczną rodzinę:

Jan
├── Piotr
├── Przecław
└── Sędziwój (Sądek)

Marcin z Mielżyna – kolejna zagadka

W 1413 roku pojawia się jeszcze Marcin z Mielżyna.

Występuje obok Piotra, ale źródło nie mówi, że był jego bratem, synem czy innym krewnym.

Nie powinniśmy więc na siłę dopisywać go do drzewa rodziny Mielżyńskich.

Może był krewnym Piotra. Może należał do innej gałęzi tej samej rodziny. A może pochodził z zupełnie innego rodu posiadającego część Mielżyna.

Tego po prostu nie wiemy.

I właśnie takie osoby są dla historyka bardzo ważne. Pokazują bowiem, gdzie kończą się informacje zawarte w źródłach, a zaczyna nasze domyślanie się.

Czy w Mielżynie były dwie rodziny szlacheckie?

Wszystkie te informacje prowadzą do bardzo ciekawej możliwości.

Mamy Sasina z 1373 roku. Później pojawia się Jan z synem Piotrem. Obok nich spotykamy Michała, Dobkę z synem i Marcina, których nie potrafimy jednoznacznie umieścić w rodzinie Jana.

Czy oznacza to, że w Mielżynie mieszkały co najmniej dwie rodziny szlacheckie?

Jest to możliwe.

Być może Sasin należał do starszej rodziny, której dalszych dziejów nie znamy. Jan mógł reprezentować inną rodzinę, z której wywodzili się późniejsi Mielżyńscy herbu Nowina.

Nie mamy jednak dowodu, który pozwoliłby powiedzieć to z całkowitą pewnością.

Dlatego jest to hipoteza, a nie ustalony fakt.

Roszeńscy – jeszcze jeden kawałek układanki

Do tej historii trzeba dodać jeszcze jedną rodzinę – Roszeńskich.

Jest ona szczególnie interesująca, ponieważ mamy dokumenty, które pokazują, że Roszeńscy posiadali części Mielżyna.

W 1444 roku występuje Przybek, czyli Orzybysław Roszeński, określony jako dziedzic Mielżyna. W tym samym roku Stanisław Mielżyński nabył od niego jego części w Małym Lipiu i Wiekowie.

Słowo „dziedzic” może dziś brzmieć nieco tajemniczo. W tym przypadku oznacza po prostu osobę, która miała dziedziczne prawa do majątku – mogła więc przekazać go swoim następcom.

Roszeńscy nie byli zatem przypadkowymi mieszkańcami Mielżyna. Mieli tam prawa majątkowe.

Jeszcze ciekawszy jest dokument z 1462 roku. Pojawia się w nim Mikołaj Roszeński, który miał sprzedać Janowi i Piotrowi Mielżyńskim część Mielżyna oraz części Wiekowa i Lipia. Z zapisu wynika, że prawa te pochodziły z dziedziczenia po Katarzynie.

To otwiera bardzo ciekawe pytanie.

Czy Roszeńscy byli w Mielżynie już wcześniej?

Czy posiadali tam własny dział od kilku pokoleń?

Czy też ich prawa pojawiły się dopiero w wyniku małżeństwa i dziedziczenia po Katarzynie?

Na razie nie znamy odpowiedzi.

Możemy natomiast powiedzieć coś ważnego: w XV wieku Roszeńscy rzeczywiście posiadali część Mielżyna, a więc obraz miejscowości jako majątku należącego wyłącznie do jednej rodziny nie jest już możliwy do utrzymania.

Dlaczego nie łączymy Sasina z Roszeńskimi?

W pewnym momencie można było postawić pytanie, czy Sasin z 1373 roku nie był przypadkiem związany z Roszeńskimi.

Dziś nie mamy jednak podstaw, aby tak twierdzić.

W dokumencie z 1373 roku inni ważniejsi świadkowie zostali wyraźnie określeni jako dziedzice swoich miejscowości. Przy Sasinie takiego określenia nie ma.

Późniejsze dokumenty pokazują natomiast Roszeńskich jako ludzi posiadających dziedziczne prawa do majątku, w tym do części Mielżyna.

Nie znaleźliśmy jednak żadnego dokumentu, który łączyłby Sasina z Roszeńskimi.

Dlatego nie powinniśmy tworzyć takiego połączenia tylko dlatego, że obie informacje dotyczą Mielżyna.

Sasin pozostaje osobną zagadką.

Co właściwie wiemy o najstarszym Mielżynie?

Po odnalezieniu tych wszystkich zapisów możemy już zobaczyć Mielżyn zupełnie inaczej niż wcześniej.

W drugiej połowie XIV i na początku XV wieku nie była to bezimienna, zapomniana osada.

Mieszkali tutaj ludzie posiadający majątek, prowadzący sprawy przed sądami i utrzymujący kontakty z mieszkańcami sąsiednich miejscowości.

Znamy ich imiona:

Sasin – 1373

Jan – od 1390

Piotr, syn Jana – od 1391

Michał – 1396

pani Dobka z synem – 1399

Przecław – od 1402

Sędziwój (Sądek) – od 1411

Marcin – 1413

A później w dokumentach pojawiają się również Roszeńscy, którzy posiadają części Mielżyna.

To bardzo dużo jak na miejscowość, której najstarsze dzieje znamy wyłącznie z pojedynczych średniowiecznych zapisów.

A więc kto był pierwszym właścicielem Mielżyna?

Tego nadal nie wiemy.

Nie wiemy też, czy Sasin był pierwszym właścicielem. Nie wiemy, czy był zasadźcą. Nie wiemy, czy był przodkiem Jana. Nie wiemy nawet, czy Jan i Sasin należeli do tej samej rodziny.

Możemy natomiast coraz wyraźniej zobaczyć, że Mielżyn mógł być w średniowieczu podzielony pomiędzy kilka rodzin.

Być może właśnie dlatego tak trudno odnaleźć jedną prostą linię prowadzącą od pierwszego mieszkańca do późniejszych Mielżyńskich.

Najstarszy znany nam Sasin pozostaje więc zagadką. Jan i jego syn Piotr są pierwszym dobrze uchwytnym początkiem rodziny, z której wyrośli późniejsi Mielżyńscy herbu Nowina. Obok nich pojawiają się jednak inni mieszkańcy Mielżyna, których pochodzenia nie potrafimy ustalić.

A Roszeńscy pokazują nam, że przynajmniej w XV wieku część Mielżyna należała także do innej rodziny.

Być może właśnie taki był średniowieczny Mielżyn – nie jeden wielki majątek należący do jednego rodu, lecz wieś podzielona między kilka rodzin, których losy przez pokolenia splatały się ze sobą.

I właśnie dlatego jego początki są tak fascynujące.

Najstarsze źródła nie dają nam jeszcze wszystkich odpowiedzi. Ale po ponad sześciuset latach pozwalają nam przynajmniej poznać imiona pierwszych ludzi, którzy żyli w Mielżynie.

Źródła i literatura

1. Kodeks Dyplomatyczny Wielkopolski, t. III, wyd. Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Poznań – szczególnie dokument nr 1685, zawierający najstarszą wzmiankę o Sasinie z Mielżyna z 1373 roku.

2. Kodeks Dyplomatyczny Wielkopolski, t. V, dokumenty z lat 1400–1444 – wykorzystany w poszukiwaniu dalszych wzmianek dotyczących Mielżyna i okolic.

3. Włodzimierz Dworzaczek, „Mielżyńscy h. Nowina”, w zbiorze Teki Dworzaczka. Materiały historyczno-genealogiczne do dziejów szlachty wielkopolskiej XV–XX wieku – podstawowe opracowanie genealogiczne dotyczące najstarszych pokoleń Mielżyńskich. Teki zawierają ogromny zbiór wypisów z ksiąg sądowych i innych źródeł dotyczących szlachty wielkopolskiej.

4. Włodzimierz Dworzaczek, Genealogia – opracowanie wykorzystane pomocniczo przy ustalaniu pochodzenia i kolejnych pokoleń rodu Mielżyńskich. Informacje o rodzinie Mielżyńskich h. Nowina są również przypisywane w późniejszych bazach genealogicznych bezpośrednio do materiałów Dworzaczka.

5. Średniowieczne księgi ziemskie i grodzkie – przede wszystkim księgi pyzdrskie, gnieźnieńskie i konińskie, z których pochodzą przywoływane w artykule zapisy dotyczące Jana, Piotra, Michała, Przecława, Sędziwoja, Marcina oraz innych osób związanych z Mielżynem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *