ffa0d777-5123-4fcc-859a-6de5e83e4e07

Zdarzenie z Lipca 1936 roku.

„W Powidzu dn. 20 bm. przybyły do chorej Juljanny Tomczakowej ks. prob. Sylwester Gralik uległ w mieszkaniu chorej, podczas słuchania spowiedzi, nieszczęśliwemu wypadkowi, a mianowicie wskutek załamania się pod nim, przy łóżku chorej, spróchniałej podłogi, wpadł do piwnicy razem ze stołem, na którym stał Najśw. Sakrament. Jak się okazało, ks. prob. Gralik doznał złamania dwóch żeber, tak że musiano go pod opieką siostry Albertyny odwieźć do szpitala w Gnieźnie. Pierwszej pomocy udzieliła ks. proboszczowi znajdująca się w uzdrowisku lekarka p. Wernic.”


  • Lech.Gazeta Gnieźnieńska: codzienne pismo polityczne dla wszystkich stanów. Dodatki: tygodniowy „Lechita” i powieściowy oraz dwutygodnik „Leszek” 1936.07.23 R.36 Nr169

15 Sierpnia 1936 roku w Lechu. Gazecie Gnieźnieńskiej ukazał się ostatni artykuł o tym zdarzeniu:

Ks. proboszcz Gralik, który w chwili pełnienia obowiązków kapłańskich uległ przykremu wypadkowi, wpadając z Najświętszym Sakramentem do piwnicy, o czym „Lech” swego czasu donosił, wrócił po trzytygodniowej kuracji do Powidza i objął urzędowanie.

  • Obraz do artykułu powstał z wykorzystaniem narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.

1 pomyślał o „Wypadek Księdza Gralika.

  1. Znam tę historię z rodzinnych opowieści. Ks. Sylwester Gralik (1894 – 1940) był starszym kuzynem mojego ojca. Ale okazuje się, że opowieść przekazywana z ust do ust, którą dotychczas znałem, uległa pewnym zniekształceniom. To wspaniale, że mogę teraz poznać prawdziwy i dokładny przebieg wydarzeń dzięki przywołaniu relacji sprzed równo 90 lat zamieszczonej wówczas w Lechu.

    Z drugiej strony, postać księdza Sylwestra przedstawiona na obrazie powstałym przy pomocy AI odbiega od tej, którą znam z kilku rodzinnych fotografii. Pojawia się na nich postać kapłana o promiennym uśmiechu, ubranego w długi płaszcz i stylowy kapelusz o szerokim rondzie. Wyglądał jak Zorro!

    Dziękuję za przypomnienie tego wydarzenia,
    Wojciech Gralik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *