Mieszkańcy Karsewa w połowie XIX wieku. Strój i zwyczaje weselne.
Fot. Grafika ilustracyjna
Dzięki materiałom opublikowanym przez Oskara Kolberga możemy dziś poznać wygląd mieszkańców Karsewa oraz przebieg miejscowego wesela w połowie XIX wieku. Nie wiadomo jednak, czy informacje te zostały zebrane osobiście przez etnografa, czy też przesłane mu przez jednego z jego wielkopolskich korespondentów. Niezależnie od ich pochodzenia stanowią one niezwykle cenne świadectwo życia codziennego mieszkańców wsi sprzed ponad 160 lat.
Opis opublikowany przez Kolberga pochodzi z 1858 roku i należy do najciekawszych zachowanych przekazów dotyczących dawnego Karsewa.
Jak ubierali się mieszkańcy Karsewa?
Mężczyźni nosili charakterystyczny strój ludowy typowy dla tej części Wielkopolski. Na co dzień zakładali krótkie spencerki z kolorowym podbiciem oraz granatowe sukmany z pelerynkami. Uzupełnieniem stroju były granatowe kamizelki zapinane na jasne guziki, szerokie kapelusze lub kaszkiety oraz wysokie buty z cholewami. Koszule przewiązywano pod szyją czerwoną wstążką.
Kobiety ubierały się w długie suknie różnego kroju i koloru oraz obszerne fartuchy. Przy koszulach znajdowały się ozdobne falbany, a na piersiach noszono kolorowe chustki. Dziewczęta najczęściej chodziły z rozpuszczonymi włosami lub zaplatały je w pojedynczy warkocz. Mężatki zakładały tiulowe czepce, które przykrywano wełnianymi lub półwełnianymi chustami. Do stroju noszono białe pończochy i wysokie trzewiki.
Był to ubiór odświętny i reprezentacyjny, zakładany podczas świąt, uroczystości rodzinnych oraz najważniejszych wydarzeń we wsi.
Przygotowania do wesela
Jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu mieszkańców było wesele. W materiałach opublikowanych przez Kolberga zachował się szczegółowy opis uroczystości odbywającej się w Karsewie w 1858 roku.
Przed wyjazdem do kościoła panna młoda wraz z trzema druhnami trzymała rozpiętą chustkę, na której spoczywał rozmarynowy wianek. Drużba wygłaszał okolicznościową przemowę dotyczącą utraty panieńskiego wianka. Był to wzruszający moment, podczas którego panna młoda żegnała dotychczasowy stan panieński.
Orszak weselny
Do kościoła uczestnicy wesela udawali się w uroczystym orszaku.
Pan młody jechał zazwyczaj konno. Na głowie miał siwą czapkę ozdobioną kolorowymi wstążkami, a w ręku trzymał krótki bat. Panna młoda, druhny oraz pozostali goście jechali na wozie. Towarzyszyli im muzycy grający na skrzypcach i basach oraz śpiewający weselnicy.
Już sama droga do kościoła była ważnym elementem uroczystości i stanowiła widowisko dla mieszkańców okolicy.
Weselna uczta
Po ślubie orszak udawał się do karczmy, gdzie rozpoczynała się zabawa. Następnie wszyscy zasiadali do uroczystego obiadu organizowanego najczęściej przez rodziców panny młodej.
Na weselnym stole pojawiały się tradycyjne potrawy. W opisie wspomniano między innymi gęś oraz czerninę podawaną z kluskami. Przed rozpoczęciem uczty drużba wygłaszał specjalną mowę przypominającą o Bożym błogosławieństwie i właściwym zachowaniu przy stole.
Po obiedzie rozpoczynały się tańce, śpiewy i różnego rodzaju zabawy.
Kupowanie panny młodej
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wesela było symboliczne „kupowanie panny młodej”.
Jeden z uczestników przebierał się za Żyda i prowadził żartobliwy targ o pannę młodą. Obrzęd ten miał charakter humorystyczny i dostarczał zgromadzonym wielu powodów do śmiechu.
Podobne zwyczaje występowały w różnych regionach Wielkopolski, jednak opis z Karsewa należy do nielicznych zachowanych relacji dotyczących konkretnej miejscowości.
Oczepiny
Najważniejszym momentem wesela były oczepiny.
Mężatki sadzały pannę młodą na dzieży lub niecce używanej do wyrabiania ciasta. Następnie śpiewano pieśni obrzędowe, zdejmowano wianek i obcinano warkocz, symbolicznie kończąc okres panieństwa.
Na głowę młodej kobiety nakładano czepiec, który był znakiem zamążpójścia. W trakcie ceremonii panna młoda często płakała, a goście składali jej drobne podarki do fartuszka.
Szczególnie interesujący był zwyczaj związany z pierwszym tańcem młodej mężatki z mężem. Kobieta udawała niechęć do tańca, a nawet kulejąc odsuwała się od męża. Dopiero gdy pan młody zwracał się do niej słowami:
„Chodź-że żono!”
przystępowała do wspólnego tańca.
Poprawiny
Na zakończenie wesela drużba żegnał gości i odprowadzał nowożeńców do komory.
Jednak uroczystości nie kończyły się wraz z nadejściem nocy. Następnego dnia odbywały się poprawiny. Sąsiedzi i krewni przynosili żywność, wspólnie gotowano kolejne potrawy, śpiewano i bawiono się do późnych godzin.
Świat, który odszedł
Opis opublikowany przez Oskara Kolberga jest dziś bezcennym świadectwem dawnego życia mieszkańców Karsewa. Pozwala poznać nie tylko wygląd ich strojów, lecz także zwyczaje towarzyszące jednemu z najważniejszych wydarzeń w życiu wiejskiej społeczności.
Choć od opisanego wesela minęło już ponad półtora wieku, zachowany przekaz pozwala wyobrazić sobie gwarne wozy weselne jadące przez wieś, dźwięk skrzypiec i basów oraz mieszkańców Karsewa ubranych w swoje odświętne stroje, uczestniczących w obrzędach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Dzięki takim źródłom możemy dziś lepiej poznać codzienne życie dawnych mieszkańców tej niewielkiej wielkopolskiej miejscowości.