Tragiczna bójka podczas wykopków w Cielimowie. Dramat z 1929 roku
Jesień 1929 roku miała przynieść mieszkańcom Cielimowa zwykłe zakończenie prac polowych. Podczas wykopków ziemniaków w miejscowym majątku doszło jednak do wydarzenia, które wstrząsnęło okolicą i znalazło swój finał przed sądem.
20 września 1929 roku pomiędzy dwoma robotnikami rolnymi – Kazimierzem Kozubińskim i Franciszkiem Kołodziejskim z Cielimowa – wywiązała się gwałtowna sprzeczka. Obaj pracowali przy wybieraniu ziemniaków w majątku. Kłótnia szybko przerodziła się w bójkę.
W pewnym momencie Kozubiński chwycił żelazną haczkę używaną do wykopywania ziemniaków i zadał nią silny cios w głowę przeciwnika. Uderzenie okazało się niezwykle groźne – Franciszek Kołodziejski doznał pęknięcia czaszki i ciężkiego uszkodzenia mózgu.
Rannego przewieziono do Szpitala Miejskiego w Gnieźnie. Mimo wysiłków lekarzy jego stanu nie udało się poprawić. Kołodziejski nie odzyskał przytomności i zmarł dwa dni później, w niedzielny poranek.
Sprawa odbiła się szerokim echem w regionie. Kilka miesięcy później, 8 kwietnia 1930 roku, przed Sądem Okręgowym w Gnieźnie odbył się proces Kazimierza Kozubińskiego. Oskarżono go o spowodowanie ciężkiego urazu cielesnego ze skutkiem śmiertelnym.
Podczas rozprawy oskarżony przyznał się do zadania ciosu. Tłumaczył jednak, że działał pod wpływem emocji wywołanych wcześniejszą sprzeczką z denatem. Sąd uznał jego winę i skazał go na trzy lata więzienia.
Dziś wydarzenie to pozostaje jednym z najbardziej dramatycznych epizodów odnotowanych w historii międzywojennego Cielimowa. Przypomina ono, jak cienka bywa granica między zwykłą kłótnią a tragedią, zwłaszcza w trudnych warunkach życia i pracy na dawnych folwarkach.
Źródła
- „Śmiertelne uderzenie podczas bójki”, Lech. Gazeta Gnieźnieńska, nr 222 z 26 września 1929 r.
- „Żelazną haczką zabił robotnika rolnego”, Lech. Gazeta Gnieźnieńska, nr 87 z 13 kwietnia 1930 r.