Bilażewscy w Mielżynie
Bilażewscy w Mielżynie. Ostatni polscy właściciele XIX-wiecznego majątku
Przez kilka stuleci Mielżyn należał do kolejnych rodzin ziemiańskich. Zmieniały się nazwiska właścicieli, epoki i warunki gospodarowania, ale majątek pozostawał ważnym elementem miejscowego krajobrazu. W drugiej połowie XIX wieku przyszły jednak czasy coraz trudniejsze dla polskiego ziemiaństwa w zaborze pruskim.
Właśnie wtedy z Mielżynem związali się Bilażewscy. Ich obecność nie trwała długo – od 1876 do 1895 roku – ale przypadła na szczególny moment w dziejach miejscowości. Były to ostatnie dziesięciolecia starego świata wielkich polskich majątków ziemskich.
Wiktor Bilażewski kupuje Mielżyn
W 1876 roku Mielżyn otrzymał nowego właściciela. Był nim Wiktor Bilażewski z Miłosławic pod Wągrowcem.
Informację o sprzedaży znajdujemy w ówczesnej prasie. Majątek został wystawiony na sprzedaż przymusową, czyli sprzedaż przeprowadzaną w związku z postępowaniem dotyczącym majątku i jego zobowiązań. Wiktor Bilażewski nabył Mielżyn za około 300 tysięcy marek niemieckich, a powierzchnię dóbr określono na około 1840 mórg.
Dla współczesnego czytelnika warto wyjaśnić, że ówczesny majątek ziemski był czymś znacznie większym niż sama wieś. W jego skład wchodziły pola, łąki, lasy, zabudowania gospodarcze, folwark i dwór. Właściciel nie był więc tylko posiadaczem ziemi – odpowiadał za funkcjonowanie całego gospodarstwa.
Zakup Mielżyna był zatem poważną transakcją. Bilażewski obejmował majątek istniejący od wielu pokoleń, z własną historią i infrastrukturą gospodarczą.
Nie wiemy natomiast, jakie dokładnie plany miał wobec Mielżyna i jakie zmiany wprowadził w gospodarstwie. Zachowane materiały prasowe nie pozwalają dziś odtworzyć jego działalności gospodarczej w szczegółach. Lepiej pozostawić tę kwestię otwartą, niż tworzyć historię na podstawie przypuszczeń.
Dwór, który stał już przed Bilażewskimi
Kiedy Bilażewscy pojawili się w Mielżynie, miejscowy dwór nie był nową budowlą.
Istniał już klasycystyczny dwór, którego zasadnicza forma pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku. Jego najbardziej charakterystycznym elementem jest czterokolumnowy portyk nadający budynkowi reprezentacyjny wygląd.
W dokumentacji dotyczącej zabytku pojawia się informacja o przebudowie dworu w latach 1870–1880. Daty te częściowo pokrywają się więc z okresem, w którym Mielżyn należał do Bilażewskich. Nie zachował się jednak dokument pozwalający stwierdzić, jakie prace wykonano i kto dokładnie był ich fundatorem.
Nie można zatem powiedzieć, że to Bilażewscy zbudowali obecny dwór. Możliwe, że w czasie ich własności był on remontowany lub modernizowany, ale szczegóły pozostają nieznane.
Siedem lat Wiktora Bilażewskiego
Wiktor Bilażewski nie gospodarował w Mielżynie długo.
12 października 1883 roku zmarł, a „Dziennik Poznański” określił go w nekrologu jako „dziedzica Mielżyna”. Jego pogrzeb odbył się przy miejscowym kościele. Wśród osób zawiadamiających o śmierci wymieniono rodziców i braci.
Od chwili zakupu majątku minęło zaledwie siedem lat.
Nie znamy dokładnych okoliczności jego śmierci ani szczegółów dotyczących dalszego funkcjonowania majątku po jego odejściu. Wiadomo natomiast, że dobra nie przestały być związane z rodziną Bilażewskich.
Konstanty Bilażewski – ostatni znany dziedzic Mielżyna
Kolejnym członkiem rodziny, którego możemy bezpośrednio połączyć z Mielżynem, był Konstanty Bilażewski.
W 1895 roku „Dziennik Poznański” zamieścił krótką wiadomość o jego nagłej śmierci. Konstanty Bilażewski zmarł 29 listopada 1895 roku, a w zawiadomieniu określono go jako dziedzica Mielżyna. Wspomniano również o jego żonie i dzieciach.
To bardzo ważna informacja. Pokazuje bowiem, że jeszcze pod koniec 1895 roku nazwisko Bilażewskich było bezpośrednio związane z majątkiem.
Na obecnym etapie badań jest to zarazem ostatnia pewna informacja prasowa, która określa Bilażewskiego jako dziedzica Mielżyna.
Nie należy jednak automatycznie zakładać, że po śmierci Konstantego majątek natychmiast przeszedł w ręce innej rodziny. Sprawy spadkowe i własnościowe mogły trwać dłużej, a do ich dokładnego odtworzenia potrzebne byłyby dokumenty hipoteczne, sądowe lub notarialne.
Czy Bilażewscy chcieli sprzedać Mielżyn?
W historii majątku zachował się również ciekawy epizod prasowy.
W 1882 roku „Dziennik Poznański” podał wiadomość, że Jan Dobrzycki miał kupić Mielżyn od Bilażewskiego za 390 tysięcy marek.
Informacja brzmiała wiarygodnie, ale okazała się błędna. W kolejnym numerze gazety opublikowano sprostowanie: Dobrzycki Mielżyna nie kupił, lecz nabył inną miejscowość.
Dla historyka jest to drobny, ale bardzo cenny przykład. Pokazuje, że nawet gazety wydawane w czasie opisywanych wydarzeń trzeba czytać krytycznie. Jedna pomyłka prasowa może po latach zostać powtórzona jako rzekomy fakt i stać się początkiem całkowicie błędnej historii własności majątku.
W przypadku Mielżyna mamy szczęście, ponieważ zachowało się sprostowanie.
Bilażewscy w Wielkopolsce
Bilażewscy nie byli rodziną związaną wyłącznie z Mielżynem. Ich nazwisko pojawia się również przy innych majątkach wielkopolskich, między innymi przy Miłosławicach, skąd pochodził Wiktor Bilażewski.
W 1892 roku prasa odnotowała ślub Jerzego Bilażewskiego, dziedzica Miłosławic, z Joanną Müller w Ujściu.
Nie należy jednak wszystkich osób noszących nazwisko Bilażewskich automatycznie łączyć z Mielżynem. W XIX wieku nazwisko mogło występować w kilku gałęziach rodziny, a pokrewieństwo konkretnych osób powinno być potwierdzone dokumentami.
Dla dziejów Mielżyna najważniejsi są więc ci przedstawiciele rodu, których związek z miejscowością potwierdzają źródła.
Szulczewscy pojawiają się w historii Mielżyna
Kilka lat po ostatniej pewnej informacji o Bilażewskich pojawia się w prasie nazwisko Szulczewskich. Jest to szczególnie interesujący trop, ponieważ prowadzi nas do kolejnego etapu historii miejscowego majątku.
W styczniu 1906 roku „Dziennik Poznański” odnotował, że majątek Mielżyn został sprzedany Komisji Kolonizacyjnej. Gazeta zwróciła przy tym uwagę na istotny szczegół: nie podano, kto sprzedał majątek ani gdzie dokładnie położony był Mielżyn. W tej samej wiadomości znalazła się jednak informacja, że w Poznaniu jako lekarz osiedlił się dr Bronisław Szulczewski, który – według gazety – był synem właściciela majątku.
Jest to bardzo ciekawa wskazówka dla dalszych badań.
Nie powinniśmy jednak na jej podstawie dopisywać brakujących ogniw. Źródło nie mówi wprost, który Szulczewski był właścicielem Mielżyna, kiedy dokładnie majątek przeszedł w ręce tej rodziny ani w jaki sposób doszło do transakcji z Komisją Kolonizacyjną.
Sama informacja o Bronisławie Szulczewskim jest jednak ważna. Wskazuje, że w pierwszych latach XX wieku historia Mielżyna była już związana z rodziną Szulczewskich.
Nazwisko to pojawia się zresztą w tym czasie również w innych miejscach Wielkopolski. W 1897 roku odnotowano, że Wiktor Szulczewski nabył folwark Lubin pod Trzemesznem za 103 360 marek, a w 1909 roku ten sam Wiktor Szulczewski kupił dobra rycerskie Zajączkowo w powiecie szamotulskim od Banku Parcelacyjnego w Kościanie.
Te informacje pokazują, że Szulczewscy należeli do aktywnego gospodarczo środowiska ziemiańskiego. Nie należy jednak utożsamiać automatycznie Wiktora Szulczewskiego z właścicielem Mielżyna. Do takiego wniosku potrzebne są dalsze dokumenty.
Być może właśnie dokumenty hipoteczne i akta związane z Komisją Kolonizacyjną pozwolą w przyszłości dokładnie ustalić, kiedy i w jakich okolicznościach Szulczewscy stali się właścicielami Mielżyna.
Koniec polskiego Mielżyna ziemiańskiego
W 1906 roku pojawia się wiadomość, która wyznacza jeden z najważniejszych momentów w całej historii majątku.
Mielżyn został sprzedany Komisji Kolonizacyjnej.
Komisja Kolonizacyjna była instytucją państwa pruskiego powołaną do prowadzenia polityki osadniczej. W praktyce jej działalność miała wzmacniać niemiecki stan posiadania na ziemiach polskich należących do Prus.
Dla mieszkańców takich miejscowości jak Mielżyn oznaczało to zmianę nie tylko właściciela, ale całego modelu funkcjonowania miejscowego majątku.
Nie możemy jednak powiedzieć, że to Bilażewscy sprzedali Mielżyn Komisji Kolonizacyjnej. Między śmiercią Konstantego Bilażewskiego w 1895 roku a transakcją z 1906 roku minęło jedenaście lat. W tym czasie własność mogła się zmienić.
Dlatego najbardziej ostrożne i zgodne ze źródłami stwierdzenie brzmi: Bilażewscy byli ostatnimi pewnie potwierdzonymi w źródłach XIX-wiecznymi właścicielami Mielżyna, natomiast w 1906 roku majątek znalazł się w rękach Komisji Kolonizacyjnej, a źródła wskazują na wcześniejszy związek majątku z rodziną Szulczewskich.
Krótka epoka Bilażewskich
Historia Bilażewskich w Mielżynie trwała niespełna dwadzieścia lat.
1876 rok – Wiktor Bilażewski kupuje Mielżyn na sprzedaży przymusowej.
1883 rok – Wiktor Bilażewski umiera jako „dziedzic Mielżyna”.
1895 rok – nagle umiera Konstanty Bilażewski, również określony jako dziedzic Mielżyna.
1906 rok – prasa informuje o sprzedaży Mielżyna Komisji Kolonizacyjnej i jednocześnie wspomina o dr. Bronisławie Szulczewskim jako synu właściciela majątku.
Tak zamyka się kolejny rozdział dziejów Mielżyna.
Bilażewscy nie zbudowali tutaj nowej rezydencji i nie pozostawili po sobie wielkich, dobrze opisanych przedsięwzięć gospodarczych. Ich znaczenie jest jednak inne. Byli jedną z ostatnich polskich rodzin ziemiańskich, których własność Mielżyna możemy pewnie udokumentować w XIX wieku.
Ich historia dobrze pokazuje również, jak szybko zmieniał się wówczas świat wielkich majątków. Wiktor kupował w 1876 roku rozległe dobra liczące około 1840 mórg. Dwadzieścia lat później jego rodzina nadal była związana z Mielżynem. Jeszcze kilka lat później majątek miał już trafić do Komisji Kolonizacyjnej.
Dla Mielżyna oznaczało to koniec pewnej epoki.
A nazwisko Szulczewskich, które pojawia się przy majątku na początku XX wieku, otwiera następny rozdział tej historii – wymagający jednak dalszych badań archiwalnych.
Bilażewscy pozostali w Mielżynie krótko, ale ich obecność przypadła na sam schyłek dawnego świata polskiego ziemiaństwa.