Jaraczewscy w Mielżynie. Rodzinne związki, dziedzictwo i pamięć o majątku

0
Jaraczewscy w Mielżynie

Historia Jaraczewskich związana z Mielżynem nie zaczyna się od momentu, w którym Zenon Jaraczewski został nazwany dziedzicem tej miejscowości. Jej początki trzeba odnaleźć wcześniej – w Jaworowie, w rodzinie Łakińskich, w Ruchocinie i w kręgu rodzin, które poprzez małżeństwa, chrzty, sąsiedztwo i dziedziczenie tworzyły wspólny świat wielkopolskiego ziemiaństwa.

W przypadku Jaraczewskich szczególnie dobrze widać, jak trudno oddzielić historię jednej miejscowości od historii jej najbliższego otoczenia. Jaworowo, Mielżyn i Ruchocin nie były od siebie odizolowanymi punktami na mapie. Łączyli je ludzie.

Jednocześnie źródła wymagają ostrożności. Nie każdy Jaraczewski występujący w Mielżynie był jego właścicielem, podobnie jak nie każda osoba związana rodzinnie z dziedzicami Mielżyna miała prawa do majątku. Dlatego poniższa historia opiera się przede wszystkim na tych świadectwach, które pozwalają rzeczywiście uchwycić związki rodziny z Mielżynem.


Jaworowo – jeden z początków tej historii

Jednym z najważniejszych miejsc w tej rodzinnej układance było Jaworowo.

W pierwszych dziesięcioleciach XIX wieku występuje tam Tadeusz Jaraczewski, związany z Różą z Łakińskich. Źródła pokazują jego rodzinę w kolejnych zapisach metrykalnych. Rodziły się dzieci, część z nich umierała wkrótce po urodzeniu, a kolejne pokolenia Jaraczewskich utrzymywały związki z okolicznymi rodzinami ziemiańskimi.

Tadeusz Jaraczewski zmarł w 1829 roku w wieku 46 lat. W akcie określono go jako dziedzica Jaworowa.

To ważne rozróżnienie: Tadeusz Jaraczewski był związany z Jaworowem, nie należy natomiast utożsamiać go z Zenonem Jaraczewskim, który później pojawi się jako dziedzic Mielżyna.

Obie postacie należały do świata Jaraczewskich, ale ich majątkowe drogi nie były takie same.


Łakińscy – rodzina łącząca Jaworowo i Mielżyn

Szczególne znaczenie w tej historii mają Łakińscy.

Róża, żona Tadeusza Jaraczewskiego, pochodziła z rodziny Łakińskich. W tym samym czasie w Mielżynie jako dziedzic występował Apolinary Łakiński.

Nie był to jednak przypadkowy zbieg nazwisk.

Źródła pokazują rozbudowaną sieć kontaktów między rodzinami. W 1818 roku, przy chrzcie małej Petronelli Jaraczewskiej w Mielżynie, córki Tadeusza Jaraczewskiego i Róży z Łakińskich, jednym z rodziców chrzestnych był Apolinary Łakiński, dziedzic Mielżyna. Drugim była Leokadia Gutowska.

Ta metryka jest niezwykle wymowna.

W jednym akcie spotykają się osoby reprezentujące trzy rodziny, które w kolejnych dekadach będą bardzo mocno związane z historią Mielżyna:

Łakińscy – Gutowscy – Jaraczewscy.

W 1818 roku nikt jeszcze nie mógł przewidzieć, jak silnie te rodziny połączą swoje losy.


Gutowscy – kolejne ogniwo

Leokadia z Łakińskich wyszła za Łukasza Gutowskiego.

Ich rodzina była związana między innymi z Ruchocinem. Tam rodziły się ich dzieci, a metryki pozwalają śledzić kolejne pokolenie Gutowskich.

Wśród nich była Prakseda Gutowska.

To właśnie jej osoba połączy później Gutowskich i Jaraczewskich już nie tylko poprzez sąsiedztwo czy kontakty rodzinne, lecz poprzez małżeństwo.

W tym czasie Łukasz Gutowski coraz wyraźniej pojawia się również w źródłach związanych z Mielżynem.

W 1829, 1831 i 1835 roku występuje jako dziedzic Mielżyna. W 1838 roku przy śmierci syna Antoniego również określono go jako dziedzica Mielżyna. W 1840 roku, przy śmierci jego siostry Elżbiety z Gutowskich Bielińskiej, ponownie zapisano go jako dziedzica Mielżyna.

Mielżyn znalazł się więc w centrum rodzinnego świata Gutowskich.


Prakseda Gutowska i Zenon Jaraczewski

W 1834 roku doszło do wydarzenia, które będzie miało zasadnicze znaczenie dla dalszych dziejów Mielżyna.

W miejscowym kościele pobrali się:

Zenon Jaraczewski
i
Prakseda Gutowska.

Zenon został w akcie określony jako posesor dóbr Witkowo, natomiast Prakseda jako córka dziedziców Mielżyna.

Małżeństwo połączyło więc rodzinę Jaraczewskich z rodziną, która w tym momencie była właścicielsko związana z Mielżynem.

Nie wolno jednak wyciągać z tego dokumentu wniosku, że Zenon otrzymał Mielżyn w posagu.

Źródło tego nie mówi.

Nie znamy aktu, który pozwoliłby dokładnie odtworzyć prawny mechanizm późniejszego przejścia majątku. Wiemy natomiast, że kilkanaście lat później sytuacja wyglądała już inaczej.


Zenon Jaraczewski – dziedzic Mielżyna

W 1847 roku pojawia się najważniejsze świadectwo dotyczące Zenona.

Przy jednym z wydarzeń rodzinnych został on określony jako:

„dziedzic Mielżyna”.

W tym samym zapisie jego żona występuje jako Prakseda z Gutowskich, również związana z dziedziczeniem Mielżyna.

To bardzo ważny moment.

Między 1834 a 1847 rokiem musiała nastąpić zmiana sytuacji majątkowej, w wyniku której Zenon znalazł się w gronie właścicieli Mielżyna. Nie znamy jednak dokumentu pozwalającego wskazać dokładny rok i podstawę prawną tej zmiany.

Dlatego najbezpieczniej mówić o dobrze udokumentowanym następstwie osób określanych w źródłach jako dziedzice:

Apolinary Łakiński → Leokadia i Łukasz Gutowscy → Zenon Jaraczewski i Prakseda z Gutowskich.

Jest to rekonstrukcja oparta na źródłach metrykalnych, a nie kompletny wykaz aktów własności.


Mielżyn i Mielżynek

Związek Zenona Jaraczewskiego z Mielżynem obejmował szerszy krąg dóbr.

Szczególnie ważny jest zapis z 1858 roku, kiedy córka Zenona i Praksedy, Leokadia Jaraczewska, wyszła za Władysława Sikorskiego.

W akcie małżeństwa Leokadia została przedstawiona jako córka dziedzica Mielżyna, Mielżynka i Lipego.

To jedno z najmocniejszych źródeł pozwalających określić zakres dóbr związanych z rodziną Jaraczewskich.

Nie był więc to wyłącznie sam Mielżyn. W rodzinnym kręgu majątkowym pojawiały się również:

  • Mielżynek,
  • Lipe,
  • a także inne miejscowości, z którymi rodzina pozostawała w związkach.

Trzeba jednak pamiętać, że zakres praw do poszczególnych dóbr mógł się zmieniać, a samo określenie „dziedzic” nie zawsze pozwala nam bez dodatkowego dokumentu odtworzyć wszystkie szczegóły podziałów majątkowych.


Dzieci Zenona i Praksedy

Małżeństwo Zenona Jaraczewskiego i Praksedy Gutowskiej miało dzieci.

Ich życie rodzinne pozostawiło ślady w metrykach, które pozwalają zobaczyć Mielżyn nie tylko jako nazwę majątku, lecz również jako miejsce funkcjonowania rodziny właścicielskiej.

W 1847 roku, przy ślubie Róży Gutowskiej z Leonem Sikorskim w Mielżynku, jednym ze świadków był Zenon Jaraczewski, dziedzic Mielżyna.

W kolejnych latach rodzinne związki stawały się jeszcze silniejsze.

Córki Zenona i Praksedy zawierały małżeństwa z przedstawicielami rodziny Sikorskich.

W ten sposób historia Jaraczewskich zaczęła przechodzić w historię kolejnego rodu.


Jaraczewscy i Sikorscy

W 1858 roku Leokadia Jaraczewska poślubiła Władysława Sikorskiego z Krostkowa.

W 1866 roku jej siostra Maria Jaraczewska wyszła za Bolesława Sikorskiego, dziedzica Krostkowa.

Były to małżeństwa o znaczeniu nie tylko rodzinnym. Łączyły dwa środowiska ziemiańskie, których majątki znajdowały się w tej samej części Wielkopolski.

Nie należy jednak na tej podstawie twierdzić, że Sikorscy automatycznie przejęli Mielżyn.

Nie mamy dokumentu, który pozwalałby wskazać taki moment.

Wiemy natomiast, że poprzez małżeństwa córek Zenona i Praksedy Sikorscy weszli bezpośrednio w rodzinny krąg dziedziców Mielżyna.

To właśnie dlatego późniejsza historia Mielżyna wymaga osobnego zbadania losów majątkowych Sikorskich.


Zenon Jaraczewski i pamięć o Mielżynie

Zenon Jaraczewski pozostawił po sobie w Mielżynie ślad wykraczający poza same dokumenty własnościowe.

Zmarł w 1870 roku, mając 63 lata.

Wiadomość o jego śmierci opublikował również Dziennik Poznański. W nekrologu znalazło się bardzo ważne zdanie:

„Mielżyn dawniej należał do zmarłego”.

To niezależne świadectwo prasowe potwierdza więc to, co pokazują metryki – Mielżyn rzeczywiście był wcześniej własnością Zenona Jaraczewskiego.

Jego śmierć zamknęła ważny etap dziejów majątku.

W akcie zgonu jako wdowa została wymieniona Prakseda Gutowska, a jako córki – Leokadia Sikorska i Maria Sikorska.


Mielżyn jako miejsce rodzinnej pamięci

Szczególnie interesujący jest jeszcze jeden aspekt historii Jaraczewskich.

Mielżyn stał się miejscem, do którego rodzina wracała po śmierci swoich bliskich.

W 1860 roku do Mielżyna przewieziono z Jaworowa ciało Emilii z Sikorskich Jaraczewskiej.

W 1863 roku zmarła Róża z Łakińskich Jaraczewska, a jej ciało również przewieziono do Mielżyna.

W 1870 roku po śmierci Zenona Jaraczewskiego jego ciało zostało sprowadzone do rodzinnego grobu w Mielżynie.

W 1873 roku do tego samego miejsca przewieziono ciało Ludwiki Jaraczewskiej z Mierosławskich.

Wreszcie w 1876 roku z Wągrowca sprowadzono do Mielżyna ciało Marii Sikorskiej z domu Jaraczewskiej.

Ta seria nekrologów i zawiadomień pogrzebowych jest niezwykle wymowna.

Pokazuje, że Mielżyn był dla tej rodziny czymś więcej niż majątkiem.

Stał się miejscem pamięci rodzinnej.


Jedna rodzina, wiele miejscowości

Historia Jaraczewskich związanych z Mielżynem nie ogranicza się do jednej miejscowości.

W źródłach spotykamy ludzi należących do tego samego szerokiego kręgu rodzinnego w:

Jaworowie, Mielżynie, Mielżynku, Ruchocinie, Krostkowie i innych okolicznych majątkach.

Do tego dochodzą Gorzeńscy, Łakińscy, Gutowscy i Sikorscy.

Nie należy jednak tworzyć z tego sztucznego „klanu właścicieli”. Każda z tych rodzin miała własne majątki i własną historię.

Znacznie ciekawsze jest coś innego.

Źródła pokazują świat lokalnego ziemiaństwa, w którym małżeństwa, chrzty, pogrzeby i wzajemne świadkowanie tworzyły sieć relacji obejmującą wiele sąsiednich miejscowości.

Mielżyn był jednym z najważniejszych punktów tej sieci.


Co możemy powiedzieć z pewnością?

Na obecnym etapie badań możemy bezpiecznie stwierdzić:

1. Jaraczewscy byli związani z Mielżynem poprzez rodzinne kontakty z Łakińskimi i Gutowskimi.

2. W 1834 roku Zenon Jaraczewski poślubił Praksedę Gutowską, córkę dziedziców Mielżyna.

3. W 1847 roku Zenon Jaraczewski występuje już jako dziedzic Mielżyna.

4. W 1858 roku jego córka Leokadia została określona jako córka dziedzica Mielżyna, Mielżynka i Lipego.

5. W 1870 roku niezależna relacja prasowa potwierdziła, że Mielżyn wcześniej należał do Zenona Jaraczewskiego.

6. Po śmierci Zenona jego córki Leokadia i Maria były związane małżeństwami z rodziną Sikorskich.

7. Mielżyn pozostał miejscem pochówku i rodzinnej pamięci Jaraczewskich oraz ich krewnych.

Natomiast nadal nie możemy z pełną pewnością powiedzieć, na podstawie jakiego aktu prawnego Zenon Jaraczewski przejął Mielżyn od Gutowskich, ani kiedy dokładnie nastąpiło to przejście.

I właśnie tego rodzaju pytania powinny wyznaczać dalsze badania archiwalne.


Epilog. Mielżyn w rodzinnej sieci

Historia Jaraczewskich w Mielżynie jest ciekawa nie dlatego, że możemy wymienić kolejne nazwiska dziedziców.

Jest ciekawa dlatego, że pokazuje, jak działał świat dawnej wielkopolskiej wsi i majątku ziemskiego.

Jedna metryka potrafi połączyć Jaworowo z Mielżynem. Jeden chrzest – Łakińskich z Gutowskimi. Jedno małżeństwo – Gutowskich z Jaraczewskimi. Kolejne śluby – Jaraczewskich z Sikorskimi.

A za tym wszystkim stoją konkretne miejscowości:

Jaworowo – Ruchocin – Mielżyn – Mielżynek – Krostkowo.

Dzisiaj są to odrębne punkty na mapie. W XIX wieku dla rodzin, które tam mieszkały i posiadały majątki, tworzyły jeden bliski świat.

Zenon Jaraczewski wszedł do historii Mielżyna poprzez małżeństwo z Praksedą Gutowską. Z czasem sam został nazwany dziedzicem Mielżyna. Jego córki poślubiły Sikorskich, a rodzinna pamięć o Jaraczewskich przez kolejne lata pozostawała związana z miejscowym grobem.

Majątki mogły zmieniać właścicieli. Rodziny mogły przenosić się z jednej miejscowości do drugiej. Ale pamięć o miejscu pozostawała.

W przypadku Jaraczewskich tym miejscem stał się Mielżyn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *