Kronika życia społecznego

Kronika życia społecznego Kędzierzyna to zbiór prasowych wzmianek i relacji ukazujących codzienność dawnej wsi – uroczystości religijne i patriotyczne, działalność organizacji, przedstawienia, zabawy, jubileusze oraz inne wydarzenia, które integrowały miejscową społeczność. Zebrane tu notatki pozwalają zobaczyć, czym żyli mieszkańcy Kędzierzyna w okresie międzywojennym i jakie inicjatywy budowały życie społeczne miejscowości.

Poświęcenie nowego dzwonu podczas odpustu św. Rocha

W sierpniu 1927 roku miejscowa parafia była świadkiem uroczystości, którą ówczesna prasa określała jako wydarzenie niezwykłe. W czasie odpustu św. Rocha po nabożeństwie odbyło się poświęcenie nowego dzwonu, sprawionego w miejsce starego, zabranego w 1917 roku przez Prusaków na cele wojenne. Był to więc moment nie tylko religijny, ale i symboliczny – po latach wojennej straty parafia odzyskiwała jeden z najważniejszych znaków swojej wspólnoty.

Po zakończeniu nabożeństwa z kościoła wyruszył uroczysty pochód. Wśród śpiewu pieśni „Kto się w opiekę” niesiono chorągwie, a pochód poprzedzał chór dziewcząt ubranych na biało. W centrum procesji szedł ks. kanonik Styczyński z Gniezna, delegowany przez władzę duchowną do dokonania poświęcenia, obok zaś miejscowy proboszcz ks. W. Nowakowski wraz z okolicznym duchowieństwem. Nowy dzwon ustawiono na cmentarzu obok krzyża misyjnego, w miejscu przyozdobionym zielenią i girlandami, co nadawało całej ceremonii podniosły, niemal świąteczny charakter.

Przy dzwonie ks. kanonik Styczyński wygłosił okolicznościowe przemówienie, w którym wyjaśniał wiernym sens kościelnych ceremonii związanych z poświęceniem dzwonu oraz znaczenie samego dzwonu w życiu parafii. Nowy instrument został zamówiony w odlewni braci Felczyńskich w Kałuszu w Małopolsce. Poświęcono go Najsłodszemu Sercu Jezusowemu, a nadano mu imię Rocha. Na jego płaszczu, obok religijnych emblematów i wizerunku Najświętszego Serca Jezusowego, znalazł się także wymowny dwuwiersz, upamiętniający los poprzedniego dzwonu:

Mój poprzednik szedł przed laty
Dać swój metal na armaty
1917–1927

Słowa te przypominały zgromadzonym o wojennych stratach i o tym, że nowy dzwon stawał się nie tylko wyposażeniem kościoła, lecz także pamiątką odzyskanej normalności. Po ceremonii poświęcenia odezwał się miejscowy chór kościelny, śpiewając pieśń powitalną. Następnie proboszcz ks. Nowakowski podziękował ofiarodawcom, dzięki którym udało się sprawić nowy dzwon, a także wszystkim uczestnikom uroczystości za jej uświetnienie. Na zakończenie, dla upamiętnienia tego dnia, wykonano wspólne zdjęcie fotograficzne, którego autorem był p. Jesiołowski z Gniezna. Pochód wrócił następnie do kościoła przy śpiewie „Serdeczna Matko”.

Jak podkreślała ówczesna prasa, nowy dzwon odlany z angielskiego brązu odznaczał się „miłym, dźwięcznym, melodyjnym tonem”. Uroczystość jego poświęcenia stała się jednym z ważniejszych wydarzeń w życiu miejscowej wspólnoty – łącząc religijne przeżycie odpustu, pamięć o wojennych doświadczeniach oraz radość z odzyskania symbolu, którego głos znów miał rozbrzmiewać nad parafią.

Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 26 VIII 1927, R. 29, nr 194.

Przedstawienie amatorskie kółka włościanek

Na początku stycznia 1930 roku życie społeczne w Kędzierzynie ożywiło się za sprawą inicjatywy miejscowego kółka włościanek, które zaprosiło mieszkańców na dwudniowe przedstawienie amatorskie. Spektakle zaplanowano na 5 i 6 stycznia o godzinie 18.00 w sali miejscowej szkoły powszechnej, a organizatorzy już wcześniej apelowali o liczny udział nie tylko mieszkańców wsi, lecz także „obywatelstwa z okolicznych wiosek”.

Na program wieczoru złożyły się trzy jednoaktowe komedyjki: „Czary” Z. Przybylskiego, „Mąkolągwa na urlopie” K. Królińskiego oraz „Krewniak z Ameryki” Marii Gorsan-Dąbrowskiej. Dobór repertuaru pokazuje, że organizatorom zależało na lekkim, pogodnym charakterze wydarzenia, które miało dostarczyć widzom rozrywki w środku zimowego okresu świąteczno-noworocznego.

Takie amatorskie przedstawienia należały wówczas do ważnych przejawów życia społecznego na wsi. Były nie tylko okazją do wspólnego spędzenia czasu, ale także sposobem aktywizacji mieszkańców i budowania lokalnej wspólnoty. W Kędzierzynie inicjatywa wyszła od kółka włościanek, które obok działalności gospodarczej i oświatowej włączało się również w organizację wydarzeń kulturalnych, integrujących mieszkańców miejscowości i okolic.

Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 4 I 1930, R. 32, nr 3.

Wieczornica misyjna i teatralny wieczór w Kędzierzynie

Na początku 1932 roku prasa donosiła, że choć o Kędzierzynie rzadko pojawiały się wiadomości, we wsi bynajmniej nie brakowało życia społecznego. Podkreślano, że mimo braku odpowiedniej sali parafialnej, a co za tym idzie konieczności organizowania wszystkich zebrań i obchodów w skromnym lokalu szkolnym, miejscowi potrafili zadbać o aktywność towarzyską i kulturalną. Najlepszym tego przykładem była wieczornica misyjna urządzona w uroczystość Trzech Króli przez młode, ale bardzo ruchliwe Towarzystwo Robotników Katolickich.

Wieczór rozpoczął się od przemówienia ks. proboszcza Nowakowskiego, po którym rozpoczęła się część artystyczna poświęcona tematyce misyjnej. Panna Marysia Walińska z Wierzbiczan zaprezentowała wiersz „Na targu”, opisujący afrykańskie realia, a Pelagia Budnikówna z Wierzbiczan, ucharakteryzowana na murzynkę, przedstawiła w przejmującym utworze los porzuconej afrykańskiej dziewczynki wychowanej w ochronce misyjnej. Z kolei Wercia Zykówna z Kędzierzyna mówiła o zapałach nowo ochrzczonego murzyńskiego chłopca do wiary chrześcijańskiej, a panna Wesołowska z Kędzierzyna zadeklamowała wiersz z prośbą do Dzieciątka Jezus o nawrócenie dzieci chińskich.

Jednym z najżywiej zapamiętanych punktów programu był występ „misjonarza z Chin”, w którego wcielił się mistrz krawiecki Jakób Popek z Kędzierzyna. W towarzystwie „pogańskiego Chińczyka”, granego przez p. Wesołowskiego, stworzył scenkę, która musiała wywołać niemałe zainteresowanie wśród publiczności. Nie był to jednak koniec atrakcji. W dalszej części wieczoru wystawiono pięcioaktowy obrazek ludowy „Na łasce dzieci”, ukazujący gorzki los rodziców, którzy przepisują majątek dzieciom, a później doznają z ich strony niewdzięczności.

W przedstawieniu zwracała uwagę Marysia Walińska w roli Nastki, występująca w łowickim stroju, oraz jej partner Stanisław Chojnacki z Kędzierzyna jako Marcel. Bardzo dobrze wypadł również Stanisław Pankowski ze Szczytnik Duchownych jako stary gospodarz przekazujący gospodarstwo synowi, a partnerowała mu Mikołajczakówna z Kędzierzyna w roli Praksedy. Szczególnie mocno zaznaczył się Jakób Popek, który wcielił się w niewdzięcznego syna Walentego, krzywdzącego starych rodziców. Obok niego wystąpiła Jadwiga Sucholasówna z Kędzierzyna jako Cecylia. Dobrze przyjęto także role sąsiadów – starej Magdaleny, Urbana i Marka, grane przez Wercię Zykównę, p. Lawrenza i p. Wesołowskiego.

Na tym jednak wieczór się nie zakończył. W trzeciej części programu panna Owczarska z Kędzierzyna wygłosiła humorystyczny monolog nowoczesnej kucharki, za który otrzymała burzliwe oklaski, a Stanisław Pankowski ponownie rozbawił publiczność monologiem bezrobotnego. Na finał odegrano farsę „U golarza”, w której Jakób Popek jako pomysłowy mistrz golarski prezentował wynalazek pozwalający golić trzech klientów jednocześnie. Według relacji prasowej publiczność bawiła się znakomicie, a cały wieczór miał na długo pozostać w pamięci uczestników. Dochód z wieczornicy przeznaczono na cele misyjne.

Przy okazji gazeta zapowiadała także kolejne ważne wydarzenie w życiu miejscowej wspólnoty. Na 17 stycznia 1932 roku ks. proboszcz Nowakowski planował założenie w parafii kędzierzyńskiej Towarzystwa „Młodych Polek”. Wyrażano przy tym nadzieję, że wśród licznych w parafii „roztropnych i żądnych oświaty panienek” nowe stowarzyszenie szybko znajdzie wiele członkiń i będzie się pomyślnie rozwijać.

To prasowe sprawozdanie dobrze pokazuje, że w międzywojennym Kędzierzynie, mimo skromnych warunków lokalowych, życie społeczne było zaskakująco żywe, a miejscowe organizacje potrafiły łączyć działalność religijną, oświatową i rozrywkową.

Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 17 I 1932, R. 33, nr 13.

Poświęcenie sztandaru Koła Śpiewackiego św. Cecylii

W maju 1932 roku w Kędzierzynie przygotowywano uroczystość, która miała podkreślić rosnącą rolę miejscowego Koła Śpiewackiego pod wezwaniem św. Cecylii. Stowarzyszenie istniało zaledwie od roku, lecz – jak podkreślała ówczesna prasa – rozwijało się bardzo żywo i zdołało już sprawić sobie własny sztandar. Jego poświęcenie wyznaczono na pierwsze święto Zielonych Świąt w miejscowym kościele parafialnym.

Aktu poświęcenia miał dokonać ks. proboszcz Nowakowski, a samo wydarzenie zaplanowano jako jedną z ważniejszych uroczystości społecznych i religijnych wsi. Na tym jednak obchody się nie kończyły. Po nabożeństwie przewidziano akademię w salce p. Strzyżewskiego, zapowiadaną jako spotkanie z „wielce urozmaiconym programem”. Wieczorem natomiast, o godzinie 18.00, w ogrodzie p. Strzyżewskiego miała rozpocząć się zabawa taneczna, stanowiąca zwieńczenie całego święta.

Zarząd Koła Śpiewackiego zapraszał na uroczystość nie tylko mieszkańców Kędzierzyna, lecz także obywatelstwo miasta Gniezna i okolicy oraz zaproszonych gości. Sama zapowiedź prasowa pokazuje, że wieś starała się nadać wydarzeniu możliwie uroczysty charakter, łącząc religijne poświęcenie sztandaru z częścią artystyczną i towarzyską. Był to zarazem wyraźny znak aktywności kędzierzyńskiego Koła Śpiewackiego, które w krótkim czasie stało się jedną z ważniejszych organizacji życia społecznego miejscowości.

Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 12 V 1932, R. 33, nr 108.

Obchody święta 3 maja

W 1933 roku obchody święta 3 maja w Kędzierzynie miały wyjątkowo uroczysty i podniosły charakter. Jak podkreślała prasa, miejscowe święto wypadło „bardzo okazale”, a do udziału w nim włączyły się wszystkie działające we wsi organizacje. Uczestnicy, przy dźwiękach orkiestry, przemaszerowali do kościoła parafialnego, gdzie ks. proboszcz Nowakowski odprawił nabożeństwo.

Po jego zakończeniu mieszkańcy przeszli w pochodzie przez całą wieś na dziedziniec szkolny, który stał się miejscem dalszych uroczystości. Tam odbyła się akademia, otwarta przez ks. proboszcza Nowakowskiego. W programie znalazły się występy dzieci szkolnych z deklamacjami, a także śpiew Chóru Kościelnego i Koła Śpiewaczego im. św. Cecylii, co nadawało całemu wydarzeniu zarówno patriotyczny, jak i wspólnotowy charakter. Okolicznościowe przemówienie wygłosił kierownik szkoły pan Wojciechowski, a uroczystość zakończono wspólnym odśpiewaniem pieśni.

Na tym jednak świętowanie się nie zakończyło. Po południu w Kędzierzynie odbyła się jeszcze zabawa ludowa, z której dochód przeznaczono na cele Towarzystwa Czytelni Ludowych. Obchody 3 maja stały się więc nie tylko manifestacją patriotyzmu, ale także okazją do integracji mieszkańców i wsparcia działalności oświatowej.

Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 18 V 1933, R. 34, nr 114.

25-lecie Kółka Rolniczego i poświęcenie sztandaru

Jednym z najważniejszych wydarzeń społecznych w dziejach międzywojennego Kędzierzyna były obchody 25-lecia miejscowego Kółka Rolniczego, zorganizowane 2 lipca 1933 roku. Jubileusz połączono z poświęceniem nowego sztandaru, co nadawało uroczystości szczególnie podniosły charakter. Już sam ogłoszony wcześniej program pokazuje, jak starannie przygotowano to święto. Do godziny 10.00 w ogrodzie p. A. Graja przyjmowano organizacje, delegacje i gości, po czym uczestnicy wyruszyli do kościoła. O godzinie 10.30 rozpoczęła się uroczysta msza święta, podczas której miejscowy proboszcz ks. Nowakowski dokonał aktu poświęcenia sztandaru.

Po nabożeństwie wszyscy powrócili do ogrodu, gdzie odbyło się jubileuszowe zebranie. W jego programie znalazło się powitanie gości, utworzenie prezydium honorowego, sprawozdanie z 25-letniej działalności Kółka Rolniczego, przemówienia, składanie życzeń, dekorowanie jubilatów, wpisy do księgi wieczystej oraz wspólny obiad. Na wieczór zaplanowano jeszcze wymarsz sztandaru do kościoła na nieszpory, a po nich pochód do ogrodu i zabawę taneczną z rozmaitymi niespodziankami. Dla ułatwienia udziału w święcie uruchomiono nawet specjalne połączenia autobusowe z Gniezna do Kędzierzyna i z powrotem, z dokładnie podanymi godzinami odjazdów oraz ceną przejazdu wynoszącą 50 groszy. Pokazuje to, że organizatorzy liczyli na szeroki udział gości z bliższej i dalszej okolicy.

Relacja z przebiegu jubileuszu potwierdza, że uroczystość rzeczywiście wypadła bardzo okazale. Po nabożeństwie odbyło się zebranie jubileuszowe, które zagaił prezes Ignacy Nowicki, zaś przewodniczącym wybrano współzałożyciela organizacji, Leona hr. Żółtowskiego z Niechanowa. Jednym z najbardziej symbolicznych momentów było odczytanie pierwszego protokołu zebrania Kółka Rolniczego z 8 czerwca 1908 roku. Przypomniano wówczas, że pierwszy zarząd tworzyli śp. Jan Dybizbański, Przybylski i śp. Lawrenz, a do grona założycieli należało 37 członków.

W dalszej części obchodów odbyły się przemówienia licznych gości. Jako pierwszy głos zabrał hr. Żółtowski, po nim zaś przemawiali m.in. Chełmicki z Kosmowa, Skupin, Kasprowicz, Wawrzyniak, dyr. Nowak, Walczak, Mizerka i Szczepański, a także delegaci kółek rolniczych z Gorzykowa, Mielżyna, Ostrowa, Witkowa, Szemborowa, Ruchocinka i Kaczanowa. Zebranie urozmaicały występy śpiewacze, co podkreślało świąteczny charakter całego dnia.

Szczególnym momentem jubileuszu było wręczenie dyplomów zasługi długoletnim członkom Kółka Rolniczego. Otrzymali je: hr. Żółtowski, Ignacy Nowicki, Piotr Cieślewicz, Maksymilian Przybylski, Wojciech Berykowski, Andrzej Bosacki, Stanisław Sztuba, Marcin Dunaj, Ludwik Strzyżewski, Wł. Cholmicki, Wawrzyn Kaczmarek i Wojciech Grabarek. Uroczystość 25-lecia pokazała, że Kółko Rolnicze należało do najważniejszych organizacji społecznych Kędzierzyna, skupiając mieszkańców wokół spraw gospodarczych, ale zarazem budując poczucie wspólnoty i lokalnej tożsamości.

Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 1 VII 1933, R. 34, nr 148; Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 9 VII 1933, R. 34, nr 155.

Powrót do strony głównej Kędzierzyna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *