Kroniki dawnego

Kędzierzyn w oczach międzywojennej prasy

Jesienią 1930 roku „Lech. Gazeta Gnieźnieńska” opublikował krótki opis Kędzierzyna, ukazując wieś jako miejscowość spokojną, rolniczą i przywiązaną do dawnych tradycji gospodarowania. Według relacji Kędzierzyn zamieszkiwało wówczas 11 gospodarzy posiadających od 100 do 400 mórg ziemi, którzy utrzymywali się przede wszystkim z uprawy roli oraz hodowli bydła mlecznego. Mleko odstawiano do mleczarni p. Borysa w Niechanowie, co pokazuje, że wieś była już włączona w lokalny obieg gospodarczy oparty na produkcji mleczarskiej. Wzmiankowano przy tym, że mimo dobrej ziemi niechętnie uprawiano tu buraki cukrowe, a główną przeszkodą był brak odpowiedniej drogi i trudności z transportem plonów.

Prasa zwracała uwagę również na problem, który od dłuższego czasu zaprzątał mieszkańców i władze gminne – budowę szosy z Kędzierzyna do Żelazkowa. Sprawa była już wcześniej rozważana, a na potrzeby inwestycji zwieziono nawet kamienie, jednak brak funduszy uniemożliwiał realizację planu. Dodatkowym utrudnieniem miała być niechęć wydziału powiatowego do udzielenia zapomogi na ten cel. W ten sposób gazeta uchwyciła jedną z codziennych bolączek wsi, pokazując, jak wielkie znaczenie dla rozwoju gospodarczego miała wówczas infrastruktura drogowa.

Ciekawie przedstawiono także sytuację społeczną mieszkańców. W Kędzierzynie znajdowały się wówczas dwie ubogie rodziny oraz pięć samotnych osób, które mieszkały w domu wybudowanym na miejscu dawnej glinianej lepianki, zwanej „domem pastuszym”. Budynek ten miał zostać podarowany gminie przez śp. ks. prob. Neumanna, co pokazuje, że opieka nad najuboższymi opierała się nie tylko na działaniach gminy, ale i na wcześniejszych inicjatywach duchowieństwa.

Na końcu artykułu wymieniono najważniejsze organizacje działające w Kędzierzynie. Wśród nich szczególną rolę odgrywały Kółko Rolnicze, któremu przewodził p. Nowicki, Kółko Włościanek, prowadzone przez żonę kierownika szkoły p. Wojciechowską, oraz Katolickie Towarzystwo Robotników Polskich, na którego czele stał p. Kierejewski. Wzmianka ta dobrze pokazuje, że mimo niewielkich rozmiarów Kędzierzyn posiadał własne zaplecze organizacyjne, skupiające mieszkańców wokół spraw gospodarczych, społecznych i religijnych.

Artykuł z 1930 roku jest dziś cennym świadectwem codzienności dawnego Kędzierzyna. Pokazuje wieś jako wspólnotę rolniczą, zmagającą się z problemami komunikacyjnymi, ale jednocześnie opartą na trwałych rodzinnych gospodarstwach, lokalnych organizacjach i poczuciu odpowiedzialności za słabszych członków społeczności.

Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 28 IX 1930, R. 32, nr 225.

Powrót do strony głównej Kędzierzyna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *