Goczałkowo w dawnej prasie.
Przejechany przez powózkę. Tragiczny wypadek pod Goczałkowem w 1929 roku
Dramatyczne zdarzenie na drodze do Gniezna
21 czerwca 1929 roku w pobliżu Goczałkowa doszło do tragicznego wypadku, którego ofiarą padł ośmioletni mieszkaniec wsi – Wacław Basiński.
Jak informowała ówczesna prasa, chłopiec został potrącony i przejechany przez przejeżdżającą powózkę na drodze prowadzącej do Gniezna. Koła pojazdu przejechały mu po brzuchu, powodując poważne obrażenia wewnętrzne.
Szczególne oburzenie wzbudziło zachowanie woźnicy. Zamiast udzielić pomocy rannemu dziecku, odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając chłopca bez opieki. Według relacji prasowej sprawca nie został rozpoznany przez świadków i oddalił się, zanim ktokolwiek zdołał go zatrzymać.
Pomoc dla rannego chłopca
Wacława Basińskiego znaleziono w bardzo ciężkim stanie. Osoby, które natrafiły na poszkodowanego, natychmiast zorganizowały pomoc i przewiozły go do Szpitala Miejskiego w Gnieźnie, gdzie trafił pod opiekę lekarzy.
Gazeta podkreślała, że policja rozpoczęła energiczne poszukiwania nieodpowiedzialnego woźnicy, licząc na jego szybkie ujęcie i postawienie przed sądem.
Echo wydarzenia w lokalnej prasie
Wypadek odbił się szerokim echem na łamach lokalnej prasy. Dziennikarze nie kryli oburzenia postawą sprawcy, określając go mianem „barbarzyńskiego woźnicy” i wyrażając przekonanie, że nie uniknie on odpowiedzialności za swoje czyny.
Dziś zdarzenie to stanowi jedno z nielicznych zachowanych świadectw codziennego życia mieszkańców Goczałkowa w okresie międzywojennym. Przypomina również, że nawet na spokojnych wiejskich drogach dochodziło niekiedy do tragicznych wydarzeń, które poruszały całą lokalną społeczność.
Źródło
„Przejechany przez woźnicę”, Lech. Gazeta Gnieźnieńska. Codzienne pismo polityczne dla wszystkich stanów, 26 czerwca 1929 r., nr 145, s. 6.