Zmarli i pochowani na cmentarzu w Niechanowie w świetle Tek Dworzaczka
Teki Dworzaczka zachowały wiele informacji o mieszkańcach parafii niechanowskiej od końca XVII do XIX wieku. Oprócz dat zgonów i pogrzebów zawierają wiadomości o właścicielach majątków, duchowieństwie, urzędnikach dworskich oraz zwykłych mieszkańcach. Choć nie przy każdym wpisie podano miejsce pochówku, wszystkie osoby zostały odnotowane w księgach parafii Niechanowo, dzięki czemu stanowią cenne źródło do poznania dawnych mieszkańców oraz historii miejscowego cmentarza.
Najstarsze wzmianki o zmarłych
Najstarszy odnaleziony zapis pochodzi z 23 grudnia 1689 roku. W księdze odnotowano śmierć Teresy Karszewskiej, mającej około pięćdziesięciu lat. Była to przedstawicielka rodziny od pokoleń związanej z Karszewem i parafią niechanowską.
Kolejny zapis pochodzi z 6 października 1692 roku, kiedy zmarła Łucja Baranowska. Regest nie podaje bliższych informacji o jej pochodzeniu, jednak już sam fakt odnotowania jej śmierci świadczy o funkcjonowaniu parafii i prowadzonych księgach metrykalnych.
Kazimierz Daleszyński
Pod datą 22 marca 1693 roku zapisano śmierć Kazimierza Daleszyńskiego, określonego jako pisarz prowentowy w Niechanowie. Funkcja ta wiązała się z prowadzeniem rachunków majątkowych oraz kontrolą dochodów dóbr ziemskich. Jest to jedna z najstarszych wiadomości o administracji majątku niechanowskiego.
Barbara Karszewska
Znacznie więcej informacji pozostawił zapis dotyczący Barbary Karszewskiej, zmarłej 13 czerwca 1693 roku. Autor księgi określił ją jako „szczególną dobrodziejkę tutejszego kościoła”. Odnotowano również, że jej rodzony brat, Wojciech Malczewski, wypłacił legat w wysokości 1000 złotych, zabezpieczony na dobrach w Karszewie. Jest to cenne świadectwo fundacji na rzecz kościoła parafialnego oraz troski miejscowej szlachty o świątynię.
Stefan Borowski
W 1694 roku zmarł Stefan Borowski. Wpis wspomina, że odszedł wkrótce po swojej matce oraz żonie, co pokazuje, jak często w dawnych rodzinach następowały po sobie kolejne zgony.
Kazimierz Malczewski – tragiczny koniec dawnego właściciela
Jednym z najbardziej poruszających zapisów zachowanych w księgach parafii jest wiadomość o śmierci Kazimierza Malczewskiego, odnotowana we wrześniu 1694 roku.
Autor regestu nie poprzestał na podaniu samego faktu zgonu. Zanotował:
„postea ab omnibus despectus imo ex filio proprio nonagesinarius in summa miseria obiit”
co oznacza:
„Później wzgardzony przez wszystkich, nawet przez własnego syna, dożywszy około dziewięćdziesięciu lat, zmarł w największej nędzy.”
Tak osobiste komentarze należą do rzadkości w dawnych księgach metrykalnych. Dzięki temu zapisowi poznajemy dramatyczny los człowieka, który prawdopodobnie jeszcze wcześniej należał do miejscowej elity szlacheckiej, a życie zakończył w ubóstwie i osamotnieniu.
Początek XVIII wieku
Pierwsze lata XVIII wieku przynoszą kolejne informacje o mieszkańcach parafii.
W 1700 roku zmarł Nikodem Skąpski, a także Kazimierz Kęsicki, którego śmierć należała do najbardziej niezwykłych odnotowanych w księgach. Regest informuje, że podczas bicia koni przypadkowo przebił sobie szyję widłami i poniósł śmierć na miejscu. Jest to jedna z najbardziej niezwykłych wzmianek zachowanych w księgach parafialnych, dokumentująca tragiczny wypadek z końca XVII wieku.
Konstancja Działyńska
W 1701 roku zmarła Konstancja z Szamowa Działyńska, żona Michała Działyńskiego. Po uroczystych egzekwiach odprawionych w kościele parafialnym w Niechanowie została pochowana w grobowcu rodzinnym w katedrze gnieźnieńskiej. Wpis ten pokazuje znaczenie parafii niechanowskiej dla właścicieli miejscowych dóbr.
Zarządcy, urzędnicy i mieszkańcy dworu
W księgach spotykamy nie tylko właścicieli majątków.
Pod 23 maja 1739 roku zapisano nagłą śmierć Kiljana Działyńskiego, mieszkającego w dworze niechanowskim.
W 1785 roku zmarł Marcin Nieciszewski, określony jako villicus, czyli zarządca folwarku w Karczewie. Funkcja ta należała do najważniejszych stanowisk gospodarczych w majątkach ziemskich. Zarządca odpowiadał za organizację pracy folwarku, nadzorował czeladź i prowadził bieżące sprawy gospodarcze.
Kobiety zapisane w księgach
Na kartach metryk odnajdujemy wiele kobiet, których życie związane było z Niechanowem i okolicznymi majątkami.
W 1774 roku zmarła Bogumiła Orłowska, wdowa mieszkająca przy plebanii. Wpis określa ją jako osobę ubogą, co pokazuje, że przy kościele znajdowały schronienie również osoby pozbawione własnych środków do życia.
W 1776 roku zmarła Elżbieta Umińska z Kaczkowskich, żona Marcina Umińskiego, mająca ponad czterdzieści lat.
W 1778 roku zmarła Regina Pawłowska, posesorka Goczałkowa. Autor księgi odnotował także przyczynę śmierci – paraliż.
Rodzina Garczyńskich
W drugiej połowie XVIII wieku w księgach często pojawiają się przedstawiciele rodu Garczyńskich, właścicieli Niechanowa.
W 1791 roku zmarła piętnastoletnia Seweryna Garczyńska.
Trzy lata później odnotowano śmierć rocznego Alojzego Garczyńskiego, syna właścicieli majątku.
Liczne wpisy chrztów i zgonów dzieci tej rodziny przypominają, że wysoka śmiertelność nie omijała nawet najzamożniejszych mieszkańców ziemiańskich dworów.
Tragiczne wydarzenia XIX wieku
Szczególnie poruszający jest zapis z 1856 roku, dotyczący Rozalii Urbanowskiej, żony komisarza dóbr Andrzeja Urbanowskiego. Zmarła przy połogu w wieku czterdziestu lat, pozostawiając męża oraz jedenaścioro małoletnich dzieci. To jeden z najbardziej dramatycznych wpisów zachowanych dla XIX wieku.
Dwa dni po narodzinach zmarła również ich córka Marianna Urbanowska, co pokazuje, jak wysokie było ryzyko śmierci matek i noworodków.
Jan Krasicki
Duże znaczenie dla dziejów okolicy miał Jan Krasicki, dziedzic Karsewa.
Zmarł 30 grudnia 1848 roku, a jego pogrzeb odbył się 3 stycznia 1849 roku. Pozostawił żonę Sylwię z Prądzyńskich, która zmarła kilkanaście lat później, 29 lipca 1862 roku w Ruchocinie. Informacja ta zamyka historię jednego z najbardziej znanych rodów związanych z Karszewem.
Żółtowscy
W XIX wieku księgi parafialne często wspominają rodzinę Żółtowskich, właścicieli Niechanowa.
Szczególnie poruszający jest wpis z 1867 roku, dotyczący Zofii Żółtowskiej, która zmarła w Dreźnie. Jej ciało przewieziono następnie do rodzinnego grobu, co świadczy o silnym przywiązaniu rodziny do miejsca pochówku swoich przodków.
Co mówią dawne księgi?
Zachowane regesty pokazują znacznie więcej niż tylko daty zgonów. Pozwalają poznać strukturę społeczną dawnej parafii, funkcjonowanie dworu, administracji folwarcznej oraz życie rodzin szlacheckich. Dowiadujemy się o fundacjach na rzecz kościoła, nagłych wypadkach, chorobach, śmierci dzieci, a nawet o ludzkich tragediach, których nie sposób odnaleźć w innych źródłach.
Na kartach Tek Dworzaczka odnajdujemy zarówno właścicieli Niechanowa i okolicznych majątków, jak i zarządców, ekonomów, pisarzy prowentowych czy ubogich mieszkańców plebanii. Dzięki tym krótkim zapisom po ponad trzystu latach możemy przywrócić pamięć o ludziach, którzy współtworzyli historię Niechanowa i spoczęli na miejscowym cmentarzu lub pozostawali z parafią związani przez całe swoje życie.