Kronika kryminalna Marysina
Choć Marysin był niewielką osadą folwarczną, także tutaj dochodziło do wydarzeń, które trafiały na łamy przedwojennej prasy. Zuchwałe kradzieże, włamania oraz tragiczne zdarzenia odsłaniają mniej znaną stronę życia dawnego folwarku i jego mieszkańców. Kronika kryminalna Marysina przypomina historie sprzed lat, zachowane w pożółkłych rocznikach wielkopolskich gazet.
1935 – Zuchwały napad rabunkowy na folwark w Marysinie
Wiosną 1935 roku na terenie folwarku Marysin, należącego do dóbr niechanowskich, doszło do wyjątkowo śmiałego napadu rabunkowego. Sprawcy działali nocą i – jak relacjonowała ówczesna prasa – prawdopodobnie stanowili dobrze zorganizowaną grupę liczącą nawet kilkanaście osób.
Złodzieje podzielili się na dwie grupy i zastosowali starannie przygotowany podstęp. Jedna część szajki udała się w okolice spichlerza, gdzie celowo zachowywała się hałaśliwie i pozorowała włamanie. Chodziło o zwrócenie uwagi nocnego stróża i wywabienie z mieszkania urzędnika gospodarczego, pana Sekuły.
Plan się powiódł. Stróż, zauważywszy podejrzane osoby przy spichlerzu, zaalarmował Sekułę. Obaj udali się sprawdzić, co dzieje się przy zabudowaniach gospodarczych.
W tym samym czasie druga grupa włamywaczy wtargnęła do pozostawionego bez nadzoru mieszkania urzędnika. Złodzieje zabrali garderobę, bieliznę, gotówkę oraz inne wartościowe przedmioty. Łączną wartość skradzionego mienia oszacowano na około 3000 złotych – sumę bardzo znaczną jak na ówczesne czasy.
Kiedy Sekuła powrócił po obejściu podwórza, zastał swoje mieszkanie ograbione. Sprawcy zdążyli zniknąć wraz z łupem.
Podjęty pościg nie przyniósł rezultatu. Złodzieje pozostali nierozpoznani. Autor prasowej relacji ubolewał nawet, że na miejscu nie było psa policyjnego, który – jego zdaniem – mógłby podjąć trop uciekających włamywaczy.
Napad w Marysinie wyróżniał się nie tylko wartością łupu, lecz przede wszystkim sposobem działania sprawców. Pozorowane włamanie do spichlerza było jedynie przynętą, która miała odciągnąć mieszkańców od prawdziwego celu rabunku.
Źródło: Lech. Gazeta Gnieźnieńska, 19 kwietnia 1935 r., R. 36, nr 92.