MIKOŁAJEWICE GM. NIECHANOWO. DZIEJE WSI I JEJ MIESZKAŃCÓW.

0
IMG_20250309_132334

Mikołajewice to niewielka wieś położona w gminie Niechanowo, w powiecie gnieźnieńskim, kilka kilometrów na południe od Niechanowa, przy lokalnej drodze prowadzącej w stronę Drachowa i Arcugowa. Dzisiejsza spokojna osada kryje historię znacznie starszą i bardziej złożoną, niż można byłoby przypuszczać.

Ślady obecności człowieka na tym terenie sięgają tysięcy lat wstecz. W średniowieczu Mikołajewice były natomiast niezwykłym przykładem wsi podzielonej pomiędzy liczne rodziny drobnoszlacheckie. W źródłach pojawiają się jako Mikołajewice Górne, Nadolne, Wężykowe i Paczuchlewe, a Jan Łaski na początku XVI wieku określił je wręcz jako „Mykolayewycze triplex” – Mikołajewice potrójne.

Z zachowanych ksiąg sądowych wyłaniają się imiona ludzi żyjących tutaj ponad sześćset lat temu: Jaszka, Mikołaja, Andrzeja, Lecha, Markusza czy Stanisława. W XVI wieku spotykamy zaś całe rody Mikołajewskich noszących barwne przydomki: Paczuchel, Wężyk, Grabisz, Oczko, Trafara, Kapłunek czy Bembenek.

Historia Mikołajewic jest więc nie tylko historią majątku ziemskiego. To przede wszystkim historia ludzi, rodzinnych podziałów, małżeństw, sporów, sprzedaży ziemi, posagów, długów, a nawet gwałtownych konfliktów i zabójstw.

Ślady osadnictwa sprzed tysięcy lat

Okolice Mikołajewic były zasiedlane na długo przed powstaniem średniowiecznej wsi.

Badania archeologiczne prowadzone w ramach Archeologicznego Zdjęcia Polski wykazały w rejonie miejscowości liczne ślady działalności człowieka pochodzące z różnych epok. Odnotowano stanowiska związane między innymi z ludnością kultury pucharów lejkowatych i kultury amfor kulistych, a więc społecznościami żyjącymi tutaj już w młodszej epoce kamienia.

Kolejne znaleziska wiązane są z kulturą przeworską lub wielbarską oraz z osadnictwem wczesno- i późnośredniowiecznym. Ślady działalności człowieka występują również z czasów nowożytnych.

O archeologicznej przeszłości Mikołajewic wiedziano już w XIX wieku. Józef Ignacy Kraszewski w 1860 roku wspominał o znajdującym się tutaj cmentarzysku „żarowym”, z którego miało pochodzić kilka urn. Dawne określenie oznaczało cmentarzysko ciałopalne, na którym szczątki zmarłych po spaleniu składano w naczyniach lub bezpośrednio w jamach grobowych.

Rozmieszczenie stanowisk archeologicznych wokół dzisiejszej wsi wskazuje, że teren ten był wykorzystywany przez człowieka wielokrotnie na przestrzeni wielu stuleci.

Archeologia Mikołajewic. Ślady osadnictwa sprzed tysięcy lat

Początki średniowiecznych Mikołajewic

Dokładny moment powstania Mikołajewic nie jest znany. Sama nazwa miejscowości należy prawdopodobnie do nazw patronimicznych i mogła pierwotnie oznaczać osadę potomków lub ludzi człowieka imieniem Mikołaj.

Wieś musiała istnieć najpóźniej w XIV wieku.

W materiałach średniowiecznych nazwa występuje w różnych formach, między innymi jako Micolayewicze, Micolayeuicze czy Micolayowicze. Stanisław Kozierowski wiązał z Mikołajewicami wzmiankę już z 1386 roku, choć identyfikacja najstarszych zapisów wymaga ostrożności ze względu na istnienie innych miejscowości o tej samej nazwie.

Znacznie pewniejszy obraz wsi dają zachowane księgi sądowe z końca XIV i początku XV wieku.

I właśnie dzięki nim znamy imiona jednych z najstarszych mieszkańców Mikołajewic.

Jaszek, Mikołaj, Andrzej i Lech – mieszkańcy sprzed ponad 600 lat

Jednym z najcenniejszych źródeł do poznania średniowiecznych mieszkańców wsi są roty sądowe – zapisy przysiąg składanych przed sądem przez strony procesów i świadków.

W jednej ze spraw z końca XIV wieku jako świadkowie występują:

Jaszek z Mikołajewic, Mikołaj z Mikołajewic, Andrzej z Mikołajewic oraz Lech z Mikołajewic.

Towarzyszyli im Jan z Grzybowa oraz Sech z Węcowa.

Sprawa dotyczyła konfliktu pomiędzy Jadwigą, żoną Labiny, a Andrzejem, sługą Sędziwoja z Brudzewa.

Świadkowie mieli potwierdzić:

„Jako to świadczymy, iże Andrzej swym początkiem Jadwigę uderzył, aż jej rucha spadła z głowy, i co Andrzeja raniła, to za jego początkiem”.

W dzisiejszym języku oznacza to mniej więcej, że Andrzej pierwszy zaatakował Jadwigę i uderzył ją tak mocno, że spadło jej z głowy nakrycie, a jeżeli później sam został przez nią zraniony, nastąpiło to wskutek rozpoczętego przez niego zajścia.

Ta krótka zapiska jest niezwykle cenna. Nie mówi o królach ani wielkich właścicielach ziemskich. Pozwala natomiast zobaczyć konkretnych mieszkańców okolicy, którzy ponad sześć stuleci temu stawili się przed sądem jako świadkowie gwałtownego konfliktu.

Jaszek z Mikołajewic świadkiem kolejnej sprawy

W 1397 roku pojawia się ponownie Jaszko z Mikołajewic.

Był jednym z sześciu świadków powołanych przez Alberta z Wisławic przeciw Bogumiłowi z tej samej miejscowości. Obok niego wystąpili między innymi Jakub z Bojanic i Stanisław z Bodzęporowa.

Spór dotyczył granic lub oznaczenia gruntów. Zachowana rota mówiła:

„Jako to świadczymy, jako nie jinędy Wojciech kołow tknął, jedno gdzie ociec jego trzymał”.

Świadkowie potwierdzali więc, że Wojciech umieścił koły – zapewne znaki graniczne – w miejscu, gdzie wcześniej znajdowały się za czasów jego ojca.

Dla historii Mikołajewic zapis jest ważny przede wszystkim dlatego, że pokazuje Jaszka jako człowieka uczestniczącego w życiu prawnym okolicznej społeczności.

Markusz z Mikołajewic i dwa woły

Z tego samego okresu pochodzi niezwykle krótka, ale bardzo obrazowa sprawa.

Markusz z Mikołajewic wystąpił przeciw Jakubowi z Wisławic. Przyprowadził sześciu świadków, którzy mieli potwierdzić:

„Jako to świadczymy, jako Jakusz przedał Markuszewi dwa woły”.

Przedmiotem sporu była więc zwyczajna transakcja gospodarcza – sprzedaż dwóch wołów.

Woły stanowiły w średniowiecznym gospodarstwie bardzo cenny majątek. Były podstawową siłą pociągową wykorzystywaną przy uprawie ziemi i transporcie. Nic więc dziwnego, że transakcja dotycząca dwóch zwierząt mogła stać się przedmiotem postępowania sądowego.

Dzięki tej jednej linijce źródła poznajemy kolejnego mieszkańca średniowiecznych Mikołajewic – Markusza, gospodarującego tutaj pod koniec XIV wieku.

Andrzej i Jaszek z Mikołajewic w sprawie o spalone żyto

W 1410 roku przed sądem wystąpili kolejni mieszkańcy wsi – Andrzej i Jaszek z Mikołajewic.

Byli świadkami Włochny ze Stawu w jej sporze z Pawłem z tej samej miejscowości.

Przysięga dotyczyła oskarżenia o podpalenie żyta znajdującego się w gumnie:

„Jako to świadczymy, jako Włochna nie pożgła żyta w Pawłowie gumnie jako 10 grzywien”.

Świadkowie potwierdzali więc, że Włochna nie spaliła żyta należącego do Pawła, którego wartość oceniano aż na dziesięć grzywien.

Znów widzimy mieszkańców Mikołajewic funkcjonujących w szerszej sieci sąsiedzkiej obejmującej okoliczne wsie.

Stanisław z Mikołajewic i spór o posag

W 1416 roku źródła wymieniają szlachcica Stanisława z Mikołajewic.

Występował on w procesie przeciw Piotrowi z Gonic. Sprawa dotyczyła kobiety o imieniu Śmichna oraz rozliczeń związanych z jej posagiem.

Świadkowie zeznawali:

„Jako to świadczymy, jako Śmichna nie wzięła źrzebca za tę dziesięć grzywien, co wyżej innym dziewkom dał za posag”.

Chodziło więc o ustalenie, czy źrebiec został przekazany jako część majątku lub rozliczenia posagowego.

Zapis jest kolejnym dowodem na obecność w Mikołajewicach drobnej szlachty posiadającej własne części ziemi i uczestniczącej w obrocie majątkowym.

Mikołajewice w średniowieczu. Najstarsi znani mieszkańcy wsi

Mikołajewice związane z parafią w Niechanowie

Od średniowiecza wieś należała do parafii św. Jakuba Apostoła w Niechanowie.

W 1411 roku pleban niechanowski Jakub sprzedał Andrzejowi, mieszczaninowi gnieźnieńskiemu, dziesięcinę z Mikołajewic za 10 grzywien. Jest to jeden z ważniejszych wczesnych zapisów pozwalających jednoznacznie powiązać miejscowość z parafią niechanowską.

Jeszcze ciekawszy obraz przynosi sporządzona około sto lat później „Liber beneficiorum” Jana Łaskiego.

Mikołajewice określono tam jako:

„Mykolayewycze triplex” – Mikołajewice potrójne.

Nie była to przypadkowa nazwa.

Wieś była podzielona na kilka części należących do różnych rodzin szlacheckich.

Co szczególnie interesujące, zapisano, że ani wówczas, ani wcześniej nie było tam kmieci. Mieszkali jedynie szlachcice, a źródło wspomina ich curiae nobilium, czyli szlacheckie dwory.

Była to zatem osada o zupełnie innym charakterze niż typowa wielkopolska wieś kmieca.

Z pól należących do poszczególnych dworów pobierano dziesięcinę snopową dla kościoła w Niechanowie. Pleban odbierał ją własnym wozem. Jej wartość oceniano na około dwie kopy groszy, zależnie od urodzaju nieco więcej lub mniej.

Wieś drobnej szlachty

W XV wieku źródła coraz wyraźniej pokazują Mikołajewice jako mozaikę niewielkich własności.

W 1444 roku pojawia się Dorota, wdowa po Macieju Paczuchlu z Mikołajewic. Oddała część dziedziczną w Mikołajewicach Stanisławowi z tej samej miejscowości za 11 grzywien.

To jeden z najwcześniejszych zapisów związanych z rodziną Paczuchlów, która przez następne pokolenia odgrywała ważną rolę w historii wsi.

W 1465 roku występuje już Jan Paczuchel, syn Macieja z Mikołajewic. Dwa lata później uczestniczył w ugodzie z Małgorzatą, wdową po Zbylucie.

W 1469 roku w źródłach pojawia się również Dorota, matka Jana Paczuchla.

Rodzina była więc związana z Mikołajewicami co najmniej przez kilka pokoleń.

Czarne Mikołajewice?

Szczególnie intrygujący jest zapis z 1471 roku.

Wymieniony został w nim:

Grzegorz z Carnych Mikołajewic.

Towarzyszyli mu Jan Romieja z Małego Drachowa oraz Jan Paczuchel z Mikołajewic.

Określenie „Carne Mikołajewice”, czyli prawdopodobnie Czarne Mikołajewice, nie utrwaliło się później jako znana nazwa jednej z części miejscowości. Może jednak świadczyć o jeszcze bardziej skomplikowanym średniowiecznym podziale osady albo być dawnym, krótkotrwałym określeniem jednej z jej części.

Wymaga to dalszych badań.

Mikołajewscy – jedna nazwa, wiele rodzin

Od XV wieku coraz częściej spotykamy nazwisko Mikołajewski.

Nie oznacza ono jednak jednej zwartej rodziny.

W epoce, gdy nazwiska dopiero się kształtowały, człowiek posiadający część Mikołajewic mógł być określany jako „z Mikołajewic”, a następnie Mikołajewski. Dlatego pod tym samym nazwiskiem występowały różne linie, rozróżniane za pomocą przydomków.

W źródłach pojawiają się między innymi:

Paczuchlowie, Wężykowie, Grabiszowie, Trafarowie, Oczkowie, Kapłunkowie i Bembenkowie.

Te przydomki są dziś bezcennym kluczem do odtworzenia dawnych stosunków rodzinnych i własnościowych.

Mikołajewice Wężykowe

Jedną z najważniejszych części wsi były Mikołajewice Wężykowe, nazywane również Wężykowicami.

Kozierowski odnotował obecność Jakuba Wężyka z Mikołajewic w 1451 roku.

W początkach XVI wieku nazwa była już wyraźnie utrwalona.

W 1518 roku Jan Mikołajewski posiadał część wynikającą z działu przeprowadzonego z braćmi Wincentym i Mikołajem w Wężykowych Mikołajewicach. Na połowie swoich dóbr zapisał żonie Barbarze, córce zmarłego Mikołaja Małachowskiego zwanego Koziełkiem, 40 grzywien posagu i tyle samo wiana.

W tym samym roku Bartłomiej Mikołajewski zwany Kapłunkiem sprzedał swoją część Wężykowych Mikołajewic braciom Wincentemu, Janowi i Mikołajowi.

W kolejnych dziesięcioleciach źródła regularnie wymieniają dziedziców tej części wsi.

Mikołajewice Paczuchlewe

Drugą wyraźnie wyodrębnioną częścią były Mikołajewice Paczuchlewe, związane z rodziną Paczuchlów.

W 1534 roku Maciej Paczuchel Mikołajewski przekazał swoją dziedziczną część Mikołajewic Paczuchlewych synom:

Janowi, Tomaszowi i Piotrowi.

Tomasz sprzedał następnie swoją część bratu Janowi za 24 grzywny.

Rodzinne podziały pokazują, jak niewielkie fragmenty jednej wsi przechodziły pomiędzy kolejnymi krewnymi.

Maciej Paczuchel posiadał także dobra poza Mikołajewicami, między innymi związane z Zasoltowem i Gąsiorowem. Jego dzieci poprzez małżeństwa i transakcje były powiązane z wieloma rodzinami szlacheckimi okolicy.

W 1537 roku Jan i Piotr Mikołajewscy Paczuchlowie, określeni jako bracia rodzeni i niedzielni, byli synami Macieja.

Piotr ożenił się z Brygidą Małachowską, córką Tomasza Małachowskiego zwanego Czechem. Na domu, dworze i części dóbr w Mikołajewicach zabezpieczył jej posag wynoszący 25 grzywien oraz odpowiadające mu wiano.

Mikołajewice Górne i Nadolne

Źródła XVI-wieczne ujawniają kolejny podział przestrzenny.

Występują:

Mikołajewice Górne oraz Mikołajewice Nadolne.

W 1518 roku Urszula Mikołajewska, wdowa po Macieju Gałczyńskim zwanym Korczakiem, sprzedała dwie części dziedziczne Górnych Mikołajewic Andrzejowi Małachowskiemu Koziełkowi.

W 1535 roku Jan Mikołajewski zwany Kapłunkiem sprzedał swoje dziedziczne części Górnych Mikołajewic Maciejowi Drachowskiemu zwanemu Lyszem za 100 grzywien.

Widać więc, że ziemia przechodziła nie tylko pomiędzy Mikołajewskimi, ale również w ręce szlachty z sąsiednich miejscowości – zwłaszcza Drachowa, Gurowa, Małachowa, Jelitowa czy Grzybowa.

Z kolei w połowie XVI wieku pojawia się nazwa Mikołajewice Nadolne.

W 1557 roku Piotr Mikołajewski Paczuchel został określony wprost jako pochodzący „z Mikołajewic Nadolnych”.

Kilka lat później nastąpiła ważna zmiana własnościowa.

Piotr zobowiązał się uwolnić połowę swojej wsi Mikołajewice Nadolne, sprzedaną za ogromną sumę 1000 grzywien Krzysztofowi Iwińskiemu z Tomic.

Również Stanisław Mikołajewski Grabisz sprzedał Iwińskiemu swoją część w Mikołajewicach Nadolnych za 500 grzywien.

Był to jeden z etapów stopniowego skupiania rozdrobnionej własności.

Grabiszowie i tragedia rodzinna

Jedną z linii Mikołajewskich byli Grabiszowie.

W 1539 roku występują bracia Jan Senior i Wojciech Mikołajewscy Grabiszowie. Wojciech miał wówczas zaledwie około 14 lat i dlatego przy czynności prawnej towarzyszyli mu krewni-opiekunowie.

Bracia sprzedali ogród i siedlisko w Mikołajewicach Paczuchlewych Janowi Mikołajewskiemu Paczuchlowi.

Kilka lat później spotykamy Jana Mikołajewskiego Grabisza, a następnie jego synów.

W 1558 roku źródła odsłaniają dramatyczne wydarzenie – zabójstwo Jana Grabisza.

Jego syn Stanisław Mikołajewski Grabisz, mający około 17 lat, występował wraz z bratem Krzysztofem w sprawie związanej z „obwołaniem” zabójstwa ojca. Doszło następnie do ugody z braćmi Pawłem i Łukaszem Bojeńskimi Trafarami.

Jeden z uczestników ugody miał zapłacić Mikołajewskim 25 grzywien.

To jeden z najbardziej dramatycznych epizodów zachowanych w dawnych księgach dotyczących mieszkańców Mikołajewic.

Paczuchlowie i kolejne rodzinne dramaty

Również w rodzinie Paczuchlów źródła zachowały ślad tragicznego wydarzenia.

Piotr Mikołajewski Paczuchel miał córki:

Annę, Agnieszkę i Elżbietę, a także Apolonię.

W 1571 roku opiekę nad trzema córkami powierzono Maciejowi Kamieńskiemu.

W tym samym roku dokumenty wspominają ugodę dotyczącą zabicia Grzegorza Mikołajewskiego, syna Piotra. Maciej Kamieński jako opiekun córek oraz Apolonia Mikołajewska, żona Wojciecha Żółczeckiego zwanego Śmieszkiem, kwitowali Macieja Czwierdzińskiego w związku z tą sprawą.

Zwięzłość zapisu nie pozwala odtworzyć przebiegu tragedii, ale wiadomo, że śmierć Grzegorza stała się przedmiotem formalnej ugody pomiędzy rodzinami.

Dwory zamiast jednej siedziby

Mikołajewice nie miały w średniowieczu jednego właściciela i jednego dworu.

Opis Jana Łaskiego oraz liczne transakcje z XV i XVI wieku wskazują raczej na istnienie kilku szlacheckich siedzib, odpowiadających poszczególnym działom rodzinnych dóbr.

Dwory mogły być niewielkimi drewnianymi zabudowaniami otoczonymi gospodarstwami, ogrodami i polami.

W 1562 roku źródła wymieniają wprost dwór w Mikołajewicach Wężykowych. Jan Mikołajewski Oczko zobowiązał się przekazać Jerzemu Chlebowskiemu cały dwór oraz połowę znajdujących się tam dóbr dziedzicznych.

To materialne potwierdzenie struktury opisanej wcześniej przez Łaskiego.

Mikołajewice – wieś wielu dworów. Wężykowie, Paczuchlowie i inni dziedzice

XVII wiek – ślady dawnego podziału nadal widoczne

Jeszcze na początku XVII wieku dawne podziały Mikołajewic pozostawały czytelne.

Rejestr poborowy z lat 1618–1620 wymienia:

„Mikołajewice Wężykow.”
oraz
„Mikołajewice górne.”

W jednej z części znajdował się jeden łan folwarczny i jeden prosty zagrodnik.

To bardzo ważny zapis, ponieważ pokazuje, że podział znany ze źródeł XV- i XVI-wiecznych przetrwał co najmniej do początków XVII stulecia.

Jednocześnie struktura własnościowa stopniowo się zmieniała. Dawna osada licznych drobnych dziedziców zaczynała przechodzić proces koncentracji ziemi.

Od wsi drobnoszlacheckiej do folwarku

W następnych stuleciach Mikołajewice zmieniły charakter.

Dawne niewielkie działy szlacheckie stopniowo znikały, a ich miejsce zajmowała większa własność folwarczna.

W 1747 roku Jakub z Kościelca i Działynia Działyński, starosta nakielski, sprzedał Mikołajewice Wężykowe Bartłomiejowi Borowskiemu za 12 000 złotych polskich.

W tym samym czasie Działyński dysponował również dobrami niechanowskimi. Rok później źródła wymieniają go jako dziedzica Niechanowa, Potrzymowa, Nowej Wsi, Konstancji zwanej Drochówkiem, Ambroszkowa i Januszkowa.

Pokazuje to, że w XVIII wieku Mikołajewice funkcjonowały w otoczeniu coraz większych kompleksów majątkowych.

W późniejszych materiałach dotyczących folwarku wymieniani są kolejno Brühlowie, Skórzewscy, Garczyńscy, Mielżyńscy, Potuliccy i Żółtowscy, jednak dokładny sposób i chronologia przechodzenia samych Mikołajewic pomiędzy poszczególnymi właścicielami wymagają ostrożnego rozdzielenia od historii całego klucza niechanowskiego.

Mikołajewice na dawnych mapach

Na mapie sporządzonej na przełomie XVIII i XIX wieku Mikołajewice są już wyraźnie zaznaczoną osadą położoną pomiędzy Drachowem a Arcugowem.

Układ miejscowości jest bardzo interesujący.

Zabudowa Mikołajewic tworzy wyraźne skupisko przy drodze prowadzącej w stronę Arcugowa, podczas gdy pobliskie Drachowo posiada własny, odrębny układ osadniczy.

Mapa pozwala zobaczyć także ówczesny krajobraz: pola, podmokłości, niewielkie cieki wodne i drogi łączące okoliczne majątki.

To właśnie ten krajobraz przez stulecia kształtował życie mieszkańców.

Bojanki i Głęboczek – zapomniane nazwy miejscowe

Cennym śladem dawnego krajobrazu są nazwy terenowe zapisane w zbiorach wielkopolskich nazw polnych.

Dla folwarku Mikołajewice zanotowano nazwy dwóch łąk:

Bojanki
oraz
Głęboczek.

Takie mikrotoponimy często przechowywały pamięć o dawnym ukształtowaniu terenu, właścicielach lub sposobie użytkowania ziemi znacznie dłużej niż dokumenty pisane.

„Głęboczek” mógł odnosić się do obniżenia terenu, zagłębienia lub miejsca podmokłego. Pochodzenie nazwy „Bojanki” jest mniej oczywiste i wymaga dalszych badań.

Folwark Mikołajewice

Z czasem centralnym elementem miejscowości stał się folwark.

Według późniejszej dokumentacji konserwatorskiej Mikołajewice jako osada istniały już w XV wieku i początkowo należały do drobnej szlachty, która sama uprawiała ziemię, ponieważ nie posiadała poddanych. Jest to zgodne z wcześniejszym przekazem Jana Łaskiego o braku kmieci i istnieniu szlacheckich dworów.

Zabudowania późniejszego folwarku powstały na planie zbliżonym do prostokąta.

W południowej części znajdowała się stodoła rozciągająca się niemal przez całą szerokość podwórza. W północnej i północno-zachodniej części stały kolejne budynki gospodarcze, w tym magazyn zbożowy. Istniał również budynek mieszkalny, obora oraz bramy wjazdowe.

Układ ten był efektem wieloletnich przekształceń dawnej własności.

XIX wiek – wieś w dobrach ziemiańskich

W XIX stuleciu Mikołajewice były już związane z wielką własnością ziemską charakterystyczną dla okolic Niechanowa.

Według informacji zachowanych w dokumentacji konserwatorskiej folwark od końca XVIII wieku przechodził kolejno przez ręce kilku rodzin. W 1805 roku miał należeć do Mielżyńskich, od 1820 roku do Potulickich, a w 1847 roku znalazł się w rękach rodziny Żółtowskich, która utrzymała go do 1939 roku.

Informacje te warto traktować jako punkt wyjścia do dalszej rekonstrukcji własności, ponieważ część wcześniejszych opracowań mogła łączyć historię samego folwarku z szerszymi dziejami dóbr niechanowskich.

W latach 80. XIX wieku Mikołajewice pozostawały niewielką miejscowością.

Znajdowało się tutaj zaledwie 5 domów, w których mieszkało 106 osób. Wszyscy mieszkańcy byli katolikami. Aż 73 osoby określono jako analfabetów, co dobrze pokazuje skalę problemów z dostępem do edukacji na wielkopolskiej wsi w XIX wieku.

Właścicielem dóbr był wówczas hrabia Franciszek Żółtowski.

Od drobnoszlacheckiej wsi do folwarku. Mikołajewice od XVII do XX wieku”

Żółtowscy i ostatnie dziesięciolecia majątku

Rodzina Żółtowskich należała do najważniejszych właścicieli ziemskich w tej części Wielkopolski.

Mikołajewicki folwark funkcjonował w ramach większego zaplecza gospodarczego ich dóbr. Rolnictwo pozostawało podstawą życia mieszkańców, a zabudowania gospodarcze służyły magazynowaniu zboża i hodowli zwierząt.

Układ folwarczny, którego pozostałości przetrwały do czasów współczesnych, jest ostatnim materialnym śladem epoki wielkiej własności ziemskiej.

II wojna światowa i koniec dawnego majątku

Rok 1939 przyniósł kres dotychczasowego świata.

Po rozpoczęciu okupacji niemieckiej folwark przeszedł pod administrację niemiecką. Dotychczasowy system własności został przerwany.

Po zakończeniu II wojny światowej majątek nie wrócił już do dawnych właścicieli.

W 1946 roku przejął go Skarb Państwa.

Był to definitywny koniec wielowiekowej historii prywatnej własności ziemskiej w Mikołajewicach.

Czasy PGR

Po wojnie dawny folwark został włączony w system państwowych gospodarstw rolnych i znalazł się w strukturach związanych z PGR Żydowo.

Zmienił się również układ przestrzenny gospodarstwa.

Na wschód od starego podwórza folwarcznego powstały nowe budynki gospodarcze – między innymi chlewnie i obory – a poza dawnym folwarkiem wzniesiono budynki mieszkalne dla pracowników.

Część starszej zabudowy nadal była użytkowana, inne obiekty stopniowo traciły pierwotne funkcje.

Była to kolejna wielka przemiana Mikołajewic: od średniowiecznej osady drobnoszlacheckiej, przez ziemiański folwark, do państwowego gospodarstwa rolnego.

Kalendarium Mikołajewic

Wieś o niezwykłej przeszłości

Dzisiejsze Mikołajewice są niewielką miejscowością, ale zachowane źródła pozwalają odtworzyć ponad sześćset lat jej historii – a ślady archeologiczne cofają dzieje osadnictwa o tysiące lat.

Najbardziej niezwykły okres przypadł na średniowiecze i XVI wiek.

Nie była to wówczas typowa wieś należąca do jednego pana i zamieszkana przez jego poddanych.

Była to osada drobnej szlachty.

Istniało tu kilka dworów i wiele niewielkich części majątkowych. Z czasem powstały odrębne określenia: Mikołajewice Wężykowe, Paczuchlewe, Górne i Nadolne. Jan Łaski trafnie nazwał je „Mikołajewicami potrójnymi”.

Z dawnych dokumentów przemawiają do nas konkretni ludzie.

Jaszek, który pod koniec XIV wieku zeznawał przed sądem. Markusz dochodzący swoich praw w sprawie dwóch wołów. Andrzej i Jaszek świadczący w procesie o spalone żyto. Stanisław uczestniczący w sporze o posag Śmichny.

Później pojawiają się Paczuchlowie, Wężykowie, Grabiszowie, Trafarowie, Oczkowie i Kapłunkowie. Czytamy o małżeństwach, posagach i podziałach ziemi, ale także o ludzkich tragediach – zabójstwie Jana Grabisza czy śmierci Grzegorza Mikołajewskiego, po której rodzina zawierała ugodę.

W kolejnych stuleciach ten świat zniknął.

Rozdrobnione działy szlacheckie zostały skupione w większą własność. Miejsce kilku dawnych siedzib zajęła struktura folwarczna. Po Działyńskich i kolejnych właścicielach przyszła epoka wielkich majątków ziemiańskich, następnie Żółtowskich, okupacji niemieckiej i wreszcie państwowego gospodarstwa rolnego.

Pozostały dokumenty, dawne mapy, ślady folwarku, nazwy Bojanki i Głęboczek oraz stanowiska archeologiczne rozsiane wokół miejscowości.

To właśnie one pozwalają dziś odtworzyć historię Mikołajewic – niewielkiej wsi, która przez stulecia zmieniała swój charakter, ale zachowała w źródłach wyjątkowo bogatą pamięć o ludziach, którzy tutaj żyli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *