Archeologia Mikołajewic. Ślady osadnictwa sprzed tysięcy lat
Historia Mikołajewic nie zaczyna się wraz z pierwszymi średniowiecznymi dokumentami. Zanim pojawili się znani z imienia mieszkańcy wsi, zanim powstały Mikołajewice Wężykowe, Paczuchlewe, Górne i Nadolne, okolice dzisiejszej miejscowości były odwiedzane i zasiedlane przez ludzi już kilka tysięcy lat wcześniej.
Świadczą o tym znaleziska archeologiczne oraz stanowiska zarejestrowane podczas badań powierzchniowych w ramach Archeologicznego Zdjęcia Polski (AZP). Na terenie Mikołajewic odnotowano ślady związane z ludnością kultury pucharów lejkowatych, kultury amfor kulistych, kultur przeworskiej i wielbarskiej, a także pozostałości osadnictwa z wczesnego i późnego średniowiecza oraz czasów nowożytnych. Informacje te podsumowuje również Encyklopedia Gniezna i Ziemi Gnieźnieńskiej.
Szczególnie intrygująca jest jednak znacznie starsza wiadomość. Już w XIX wieku Józef Ignacy Kraszewski wspominał o odkrytym w Mikołajewicach cmentarzysku „żarowym”, z którego miało pochodzić kilka urn.
Archeologiczna historia tej niewielkiej wsi może więc obejmować okres liczący ponad pięć tysięcy lat.
Pierwsi rolnicy – kultura pucharów lejkowatych
Do najstarszych śladów działalności człowieka odkrytych w rejonie Mikołajewic należą pozostałości przypisywane kulturze pucharów lejkowatych.
Jej ludność zamieszkiwała ziemie dzisiejszej Polski w neolicie, przede wszystkim w IV i części III tysiąclecia przed naszą erą.
Był to świat zupełnie odmienny od późniejszych wsi średniowiecznych.
Ludzie ci prowadzili już osiadły lub częściowo osiadły tryb życia. Uprawiali ziemię, hodowali bydło, świnie, owce i kozy, wytwarzali charakterystyczne naczynia gliniane, a narzędzia wykonywali między innymi z krzemienia, kamienia, kości i drewna.
Nazwa tej kultury pochodzi od charakterystycznych naczyń o rozszerzającej się ku górze szyjce przypominającej lejek.
Nie możemy powiedzieć, że dokładnie w miejscu dzisiejszych zabudowań Mikołajewic istniała pięć tysięcy lat temu duża osada. Znaleziska powierzchniowe często pozwalają jedynie stwierdzić obecność człowieka na danym obszarze.
Jedno jest jednak pewne:
okolice dzisiejszych Mikołajewic były znane ludziom już w epoce neolitu.
Krajobraz sprzed pięciu tysięcy lat
Spróbujmy wyobrazić sobie tę okolicę około 3500–3000 lat przed naszą erą.
Nie istniało Niechanowo w dzisiejszym znaczeniu, nie było Mikołajewic, Drachowa ani dróg, które znamy z późniejszych map.
Krajobraz tworzyły lasy poprzecinane niewielkimi ciekami, mokradłami i otwartymi przestrzeniami wykorzystywanymi przez człowieka.
Dla pierwszych społeczności rolniczych szczególnie atrakcyjne były miejsca zapewniające dostęp do wody, ziemi nadającej się pod uprawę oraz pastwisk.
Osadnictwo mogło się przemieszczać. Po kilku czy kilkunastu latach użytkowania określonego miejsca ludzie mogli przenosić swoje gospodarstwa w inne położenie.
Dlatego archeolodzy odnajdują dziś niekiedy jedynie rozproszone fragmenty ceramiki lub narzędzi – niewielkie ślady działalności ludzi, którzy żyli tutaj tysiące lat temu.
Ludność kultury amfor kulistych
Kolejną społecznością, której obecność odnotowano w materiale archeologicznym z Mikołajewic, była kultura amfor kulistych.
Rozwijała się ona w późnym neolicie, głównie w IV i III tysiącleciu przed naszą erą.
Jej nazwa również pochodzi od charakterystycznej ceramiki – naczyń o kulistych brzuścach, często wyposażonych w niewielkie uchwyty.
Ludność tej kultury przywiązywała dużą wagę do hodowli zwierząt, szczególnie bydła. Znane są charakterystyczne pochówki ludzi, a niekiedy także rytualne pochówki zwierząt.
Ślad tej kultury w Mikołajewicach jest szczególnie interesujący, ponieważ pokazuje ciągłe zainteresowanie tym obszarem przez kolejne społeczności neolityczne.
Nie oznacza to ciągłego zamieszkania jednej osady przez tysiące lat. Bardziej prawdopodobne jest, że kolejne grupy ludzi powracały w tę okolicę, wykorzystując korzystne warunki środowiskowe.
Tysiące lat przed pierwszym Mikołajewskim
Skala czasu jest tutaj niezwykła.
Pierwszych mieszkańców Mikołajewic znanych nam z dokumentów spotykamy dopiero w średniowieczu.
Tymczasem ślady kultury pucharów lejkowatych i amfor kulistych mogą być od tych dokumentów starsze nawet o cztery tysiące lat.
Gdy w XV wieku pojawiali się w księgach sądowych Paczuchlowie, Wężykowie czy inni Mikołajewscy, ludzie żyli w tej okolicy już od wielu epok.
Nie znamy ich imion.
Pozostały po nich tylko fragmenty naczyń, narzędzi i inne ślady ukryte w ziemi.
Tajemnicze cmentarzysko „żarowe”
Najbardziej zagadkowym odkryciem archeologicznym związanym z Mikołajewicami jest dawne cmentarzysko ciałopalne.
Informację o nim przekazał w XIX wieku Józef Ignacy Kraszewski.
W opracowaniu dotyczącym archeologii ziemi gnieźnieńskiej zapisano, że Kraszewski już w 1860 roku wymieniał w Mikołajewicach obecność cmentarzyska określanego w dawnej terminologii jako:
„żarowe”.
Miało z niego pochodzić:
kilka urn.
To bardzo cenna wiadomość.
W XIX wieku określenie „cmentarzysko żarowe” stosowano do miejsc, w których odkrywano pochówki związane z obrzędem ciałopalenia. Zmarłego palono na stosie, a przepalone kości składano następnie w grobie – często w glinianej urnie.
Problem polega na tym, że dziewiętnastowieczne informacje archeologiczne są zazwyczaj bardzo lakoniczne.
Nie znamy dokładnego położenia cmentarzyska.
Nie znamy jego wielkości.
Nie wiemy również, gdzie znajdują się dziś wspomniane przez Kraszewskiego urny i czy zachowały się w zbiorach muzealnych.
Czy było to cmentarzysko kurhanowe?
W starszych informacjach dotyczących Mikołajewic pojawia się przypuszczenie, że cmentarzysko mogło mieć charakter kurhanowy.
Tego określenia nie należy jednak przedstawiać jako pewnego faktu.
Kurhan jest mogiłą przykrytą nasypem ziemnym lub kamienno-ziemnym. Takie formy pochówku występowały w różnych epokach, dlatego sam fakt istnienia nasypów – jeśli rzeczywiście zostały kiedyś zaobserwowane – nie pozwala jeszcze ustalić chronologii stanowiska.
Bez dokumentacji odkrycia, zachowanych zabytków i współczesnych badań nie jesteśmy dziś w stanie jednoznacznie odpowiedzieć:
kto został pochowany na cmentarzysku w Mikołajewicach i kiedy ono powstało.
Dlatego najbezpieczniej określać je jako cmentarzysko ciałopalne o nieustalonej chronologii, znane z XIX-wiecznej wzmianki.
Informacja o takim stanowisku funkcjonuje również we współczesnym opisie historii miejscowości.
Urny z Mikołajewic
Wzmianka o „kilku urnach” jest szczególnie ciekawa.
Jeżeli rzeczywiście pochodziły one z grobów ciałopalnych, mogły zawierać przepalone szczątki ludzkie oraz ewentualne wyposażenie grobowe.
W XIX wieku podobne znaleziska często odkrywano przypadkowo.
Podczas orki, kopania rowów, wybierania piasku lub prac budowlanych natrafiano na naczynia ukryte w ziemi. Rolnicy wydobywali je, nie zdając sobie sprawy z ich wieku i znaczenia.
Niestety wiele takich zabytków ulegało zniszczeniu.
Inne trafiały do prywatnych kolekcji, szkół, muzeów lub zbiorów regionalnych, często bez dokładnej informacji o miejscu znalezienia.
Być może właśnie taki los spotkał urny z Mikołajewic.
Ich odnalezienie w dawnych katalogach muzealnych byłoby niezwykle interesującym kierunkiem dalszych badań.
Kultura przeworska – mieszkańcy epoki żelaza
Wśród archeologicznych śladów z Mikołajewic wymieniana jest również kultura przeworska.
Jej rozwój przypada przede wszystkim na okres od około III wieku przed naszą erą do V wieku naszej ery. Była jedną z najważniejszych kultur archeologicznych epoki żelaza na ziemiach polskich.
Ludność kultury przeworskiej zajmowała się rolnictwem, hodowlą, rzemiosłem i metalurgią żelaza.
Były to społeczności posiadające rozwinięte kontakty handlowe.
Przez ziemie polskie przebiegały szlaki łączące południe Europy i obszary Cesarstwa Rzymskiego z wybrzeżem Bałtyku.
Do osad położonych daleko od granic imperium docierały rzymskie monety, naczynia, ozdoby i inne przedmioty.
Nie mamy podstaw, aby twierdzić, że takie importy odkryto właśnie w Mikołajewicach. Sam ślad osadnictwa przeworskiego pokazuje jednak, że okolica była użytkowana także w epoce żelaza i okresie wpływów rzymskich.
Ślady kultury wielbarskiej
Materiały archeologiczne wskazują również na obecność elementów wiązanych z kulturą wielbarską.
Kultura ta rozwijała się w pierwszych wiekach naszej ery i tradycyjnie łączona jest w badaniach archeologicznych z przemianami ludnościowymi zachodzącymi na terenach dzisiejszej Polski w okresie wpływów rzymskich.
W starszej literaturze często wiązano ją bezpośrednio z Gotami i Gepidami.
Współczesna archeologia jest ostrożniejsza.
Kultura archeologiczna nie musi oznaczać jednego konkretnego „narodu”. Materiał zabytkowy pokazuje przede wszystkim podobieństwo obyczajów, sposobów pochówku, ceramiki, ozdób i innych elementów kultury materialnej.
Dlatego w przypadku Mikołajewic najlepiej mówić o:
śladach archeologicznych wiązanych z kulturą przeworską i wielbarską, bez przypisywania ich automatycznie konkretnym plemionom.
Czy cmentarzysko Kraszewskiego należało do jednej z tych kultur?
To kusząca możliwość, ale nie mamy wystarczających dowodów.
Zarówno w kulturze przeworskiej, jak i w innych społecznościach pradziejowych stosowano obrządek ciałopalny.
Kilka urn znalezionych w Mikołajewicach mogłoby więc pochodzić z takiego cmentarzyska.
Ale równie dobrze stanowisko mogło należeć do innego okresu.
Bez zachowanych naczyń lub dokładnej dokumentacji nie można go wiarygodnie datować.
W artykule warto więc wyraźnie oddzielić dwa fakty:
AZP odnotowuje ślady kultur przeworskiej i wielbarskiej, natomiast Kraszewski wspomina cmentarzysko ciałopalne z urnami.
Na obecnym etapie badań nie można pewnie stwierdzić, że są to informacje dotyczące tego samego stanowiska.
Wczesne średniowiecze – przed powstaniem znanej nam wsi
Archeolodzy stwierdzili w okolicy również ślady wczesnośredniowiecznego osadnictwa.
To niezwykle ważne dla historii Mikołajewic.
Między pradziejami a pierwszymi dokumentami pisanymi istnieje bowiem długa luka.
Źródła archeologiczne mogą częściowo ją wypełnić.
Wczesne średniowiecze to okres, w którym kształtowała się sieć osadnicza późniejszej ziemi gnieźnieńskiej.
Bliskość Gniezna – jednego z najważniejszych ośrodków rodzącego się państwa Piastów – sprawiała, że cały region znajdował się w strefie intensywnych przemian.
Nie wiemy jednak, czy wczesnośredniowieczne stanowisko z Mikołajewic było bezpośrednim poprzednikiem późniejszej wsi.
To bardzo ważne rozróżnienie.
Ślad osadnictwa nie oznacza jeszcze ciągłości osady.
Mogła tutaj istnieć niewielka osada, pojedyncze gospodarstwo lub miejsce użytkowane przez pewien czas, następnie opuszczone, a dopiero później ponownie zasiedlone.
Czy Mikołajewice istniały przed pierwszymi dokumentami?
Prawdopodobnie osadnictwo w tej okolicy jest starsze niż najwcześniejsze znane wzmianki pisane o miejscowości.
Nie możemy jednak określić dokładnego momentu powstania wsi.
Archeologia pokazuje obecność człowieka.
Dokumenty pokazują istnienie miejscowości o określonej nazwie.
To nie zawsze jest to samo.
Najstarsze znane nam zapisy średniowieczne z XIV i początku XV wieku wymieniają już ludzi określanych jako pochodzących „de Micolayewicze”.
W 1397 roku występuje Jaszek z Mikołajewic.
W tym samym roku pojawia się także Markusz z Mikołajewic.
W innych rotach sądowych spotykamy kolejnych mieszkańców tej miejscowości.
Oznacza to, że pod koniec XIV wieku Mikołajewice były już ukształtowaną osadą rozpoznawalną pod własną nazwą.
Archeologia przesuwa jednak historię obecności człowieka na tym terenie o tysiące lat wstecz.
Późne średniowiecze
Badania AZP wykazały także materiały z późnego średniowiecza.
W tym przypadku archeologia zaczyna spotykać się ze źródłami pisanymi.
Z XIV i XV wieku znamy już imiona mieszkańców.
W rotach sądowych występują między innymi:
Jaszek, Mikołaj, Andrzej, Lech, Markusz i Stanisław z Mikołajewic.
W XV wieku pojawiają się Paczuchlowie, a następnie kolejne rodziny i gałęzie Mikołajewskich.
Materiały archeologiczne z późnego średniowiecza mogą więc pochodzić już z okresu funkcjonowania tej samej społeczności, którą zaczynamy poznawać z ksiąg sądowych.
To szczególnie fascynujący moment:
anonimowe fragmenty ceramiki i przedmiotów zaczynają należeć do świata ludzi, których imiona znamy z dokumentów.
Kilka średniowiecznych części osadniczych
Późniejsze źródła pisane pokazują, że Mikołajewice nie były prostą, jednorodną osadą.
Z czasem występują:
Mikołajewice Wężykowe,
Mikołajewice Paczuchlewe,
Mikołajewice Górne,
Mikołajewice Nadolne,
a także Mikołajewiczki.
To może mieć znaczenie również dla interpretacji stanowisk archeologicznych.
Ślady średniowiecznego osadnictwa znalezione w różnych miejscach nie muszą należeć do jednego zwartego centrum wsi.
Mogą być pozostałością kilku siedlisk, dworów i gospodarstw należących do różnych gałęzi miejscowej szlachty.
Być może archeologia zachowała pod ziemią układ osadniczy, którego dokumenty pozwalają nam jedynie częściowo się domyślać.
Ślady nowożytne
AZP odnotowuje również materiały z czasów nowożytnych.
Nie jest to zaskakujące.
Od XVI wieku Mikołajewice były intensywnie użytkowane przez liczne rodziny szlacheckie.
Istniały tutaj dwory, gospodarstwa, zabudowania gospodarcze i pola.
Później, wraz ze skupianiem własności, dawny rozdrobniony układ przekształcił się w większy majątek folwarczny.
Pozostałości nowożytne mogą więc obejmować ślady:
dawnych siedlisk, zabudowań gospodarczych, ceramiki codziennego użytku, dawnych dróg, granic pól oraz miejsc związanych z nieistniejącymi już dworami.
Szczególnie interesujące byłoby ustalenie lokalizacji dawnych siedzib Wężyków, Paczuchlów, Grabiszów czy Oczków.
Co kryje ziemia pod Mikołajewicami?
Archeologia Mikołajewic jest daleka od pełnego rozpoznania.
Większość informacji pochodzi z dawnych odkryć oraz badań powierzchniowych.
Badania AZP polegają przede wszystkim na systematycznym przeszukiwaniu powierzchni pól i rejestrowaniu znalezionych zabytków, takich jak fragmenty ceramiki czy krzemienie.
Takie badania pozwalają wskazać miejsca aktywności człowieka, ale nie pokazują wszystkiego, co znajduje się pod ziemią.
Dopiero wykopaliska mogłyby odpowiedzieć na pytania:
gdzie dokładnie znajdowały się pradziejowe osady?
Czy zachowały się jamy gospodarcze i paleniska?
Gdzie znajdowało się cmentarzysko wspomniane w XIX wieku?
Czy pod ziemią zachowały się groby?
Gdzie stały średniowieczne dwory?
Czy można odnaleźć ślady zaginionych Mikołajewiczek?
Na wiele z tych pytań nadal nie znamy odpowiedzi.
Cmentarzysko, którego już nie widać
Najbardziej tajemniczym miejscem pozostaje dawne cmentarzysko.
Współcześnie na powierzchni terenu może nie być po nim żadnego widocznego śladu.
Przez ponad sto pięćdziesiąt lat krajobraz zmieniał się wielokrotnie.
Pola orano coraz głębiej.
Przeprowadzano melioracje.
Budowano drogi i zabudowania.
Zmieniały się granice pól.
Jeśli istniały niewielkie kurhany lub inne formy terenowe, mogły zostać całkowicie zniwelowane.
Nie oznacza to jednak, że wszystko zostało zniszczone.
Pod warstwą orną mogą nadal znajdować się fragmenty grobów, ceramiki lub inne zabytki.
Ich ewentualne badanie należy oczywiście do archeologów i wymaga odpowiednich zezwoleń.
Mikołajewice – miejsce zasiedlane przez tysiąclecia
Zebrane informacje pozwalają spojrzeć na historię Mikołajewic w zupełnie innej skali.
Najstarsze ślady prowadzą do neolitu:
kultura pucharów lejkowatych – kilka tysięcy lat przed Chrystusem,
następnie:
kultura amfor kulistych,
później społeczności:
kultury przeworskiej i wielbarskiej,
dalej:
wczesne średniowiecze,
późne średniowiecze
i wreszcie:
czasy nowożytne.
Nie oznacza to nieprzerwanej ciągłości osadniczej przez pięć czy sześć tysięcy lat.
Pokazuje jednak coś równie interesującego:
kolejne społeczności przez tysiąclecia wybierały ten sam niewielki fragment ziemi jako miejsce życia, gospodarowania lub pochówku swoich zmarłych.
Zanim powstała wieś
Gdy w 1397 roku Jaszek i Markusz występowali w dokumentach jako ludzie „z Mikołajewic”, nie mogli wiedzieć, że ziemia, na której żyli, przechowywała ślady ludzi sprzed kilku tysięcy lat.
Pod polami mogły już wtedy spoczywać pozostałości neolitycznych osad.
Gdzieś w pobliżu znajdowało się dawne cmentarzysko.
W ziemi leżały fragmenty naczyń pozostawionych przez społeczności, których nazw nigdy nie poznamy – dzisiejsze określenia kultur nadali im dopiero archeolodzy.
Dlatego dzieje Mikołajewic nie zaczynają się od Wężyków ani Paczuchlów.
Nie zaczynają się nawet od średniowiecznych rot sądowych.
Najstarszy rozdział historii Mikołajewic został zapisany nie atramentem na pergaminie, lecz w ziemi – w fragmentach naczyń, śladach dawnych osad i zapomnianych grobach.
I jest to rozdział starszy od pierwszej pisanej wzmianki o miejscowości o kilka tysięcy lat.