Józef Wybicki w Niechanowie. Zapomniany epizod z życia twórcy polskiego hymnu

0
Józef Wybicki

Grafika wykonana na podstawie oryginalnej ryciny.

W historii Niechanowa zachowała się interesująca tradycja, według której przez pewien czas przebywał tutaj Józef Wybicki – późniejszy autor słów Mazurka Dąbrowskiego. Informacja ta nie jest powszechnie znana, a w większości biografii Wybickiego w ogóle nie pojawia się. Nie oznacza to jednak, że należy ją odrzucić. Wręcz przeciwnie – zestawienie źródeł archiwalnych, pamiętników Wybickiego, przekazów rodzinnych oraz miejscowej tradycji pozwala odtworzyć bardzo prawdopodobny przebieg wydarzeń.

Jednocześnie trzeba podkreślić, że pobyt Wybickiego w Niechanowie nie jest potwierdzony zachowanym dokumentem urzędowym. Opiera się na tradycji lokalnej i przekazach rodzinnych, które częściowo znajdują potwierdzenie w innych źródłach. Dlatego należy go traktować jako wydarzenie bardzo prawdopodobne, lecz wymagające dalszych badań.

Miłość rozpoczęta w Berlinie

Historia ta rozpoczęła się we wrześniu 1768 roku. Józef Wybicki przebywał wówczas w Berlinie z misją polityczną konfederatów barskich. Na dworze generałowej Marianny Skórzewskiej poznał Kunegundę Drwęską, która pozostawała pod opieką swojej ciotki. Spotkanie wywarło na nim ogromne wrażenie.

Po latach wspominał:

„W całym tym tłumie płci pięknej postrzegam jedną i już nie widzę, jak tylko ją samą…”

Swoje uczucie opisał szeroko w pamiętnikach Życie moje. Wspomina również, że Kunegunda była uboga, a jego matka mogła sprzeciwić się małżeństwu właśnie z tego powodu.

Kim była Kunegunda Drwęska?

Kunegunda pochodziła z rodziny Drwęskich herbu Gozdawa. Była córką Judy Tadeusza Hieronima Drwęskiego i Marianny ze Skórzewskich. Jako młoda dziewczyna została oddana pod opiekę swojej ciotki – Marianny Skórzewskiej, żony generała Franciszka Skórzewskiego.

W literaturze często spotkać można nieścisłości sugerujące, że Marianna Skórzewska była matką Kunegundy. Nie jest to prawdą. Była jej ciotką i opiekunką, natomiast matką pozostawała Marianna z domu Skórzewska, siostra generała Franciszka Skórzewskiego.

To właśnie pobyt u wujostwa sprawił, że Kunegunda znalazła się w Berlinie i tam poznała przyszłego męża.

Ślub w Margoninie

Po kilku latach korespondencji zakochani pobrali się 17 października 1773 roku.

Ślub odbył się w dobrach Skórzewskich pod Margoninem. Źródła nie są całkowicie zgodne, czy ceremonia miała miejsce w kaplicy pałacowej w Margońskiej Wsi czy w kościele św. Wojciecha w Margoninie, jednak wszystkie zgodnie wskazują na dobra należące do generała Franciszka Skórzewskiego.

Małżeństwo zostało zawarte wbrew woli matki Wybickiego, Konstancji z Lniskich. Sprzeciw budziły dwa fakty:

  • Kunegunda była od Józefa starsza o około siedemnaście lat,
  • nie posiadała znacznego majątku.

Dlaczego Niechanowo?

Po ślubie młodzi małżonkowie pozostawali pod opieką rodziny Skórzewskich.

W tym czasie Skórzewscy byli właścicielami również Niechanowa, które nabyli po hrabim Henryku Brühlu około połowy lat pięćdziesiątych XVIII wieku.

Według zachowanej w Niechanowie tradycji małżonkowie przez pewien czas mieszkali właśnie tutaj.

Najciekawszy jest fakt, że miejscowi regionaliści od dawna wspominają o parafialnym zapisku, mającym odnotowywać pobyt Wybickiego w Niechanowie. Dokument ten nigdy nie został jednak opublikowany i obecnie nie jest znane jego miejsce przechowywania.

Dodatkową przesłanką są rodzinne przekazy mówiące o powrocie Wybickich z Niechanowa do Margońskiej Wsi w lutym 1774 roku. Dotychczas nie udało się odnaleźć oryginału tego przekazu, jednak informacja ta funkcjonuje od wielu lat w lokalnej tradycji.

Nie pałac, lecz dawny dwór

To właśnie tutaj pojawia się bardzo ważna kwestia.

W wielu współczesnych publikacjach można przeczytać, że Wybicki mieszkał w pałacu w Niechanowie. Jest to jednak anachronizm.

Z dokumentacji Narodowego Instytutu Dziedzictwa wynika jednoznacznie, że obecny klasycystyczny pałac został wzniesiony dopiero w latach 1783–1784 przez Stefana Garczyńskiego, „w miejscu dawnej rezydencji”.

Oznacza to, że w latach 1773–1774 obecny pałac jeszcze nie istniał.

Jeżeli więc Wybicki rzeczywiście przebywał w Niechanowie, mieszkał zapewne w starszym dworze Skórzewskich, który został później rozebrany lub przebudowany podczas budowy obecnej rezydencji.

To ustalenie dobrze harmonizuje zarówno z dokumentacją konserwatorską, jak i z historią własności dóbr niechanowskich.

Krótkie szczęście

Małżeństwo nie trwało długo.

Kunegunda zaszła w ciążę, jednak 17 sierpnia 1775 roku zmarła w Margońskiej Wsi, będąc u kresu ciąży. Kilka dni później została pochowana w krypcie bernardynów w Gołańczy, co potwierdzają księgi metrykalne.

Śmierć żony była dla Wybickiego ogromnym ciosem. Wkrótce zmarła również jego matka.

W pamiętnikach wspominał później ten okres niezwykle oszczędnie:

„I ożenił się z miłości z pełną wdzięków Kunegundą Drweską (…) Nie długo przecież trwały te lata ziemiańskich trudów i wczasów (…). W ciągu roku traci żonę. Wkrótce umiera i matka.”

Czy Wybicki naprawdę mieszkał w Niechanowie?

Obecnie nie dysponujemy dokumentem, który bezpośrednio potwierdzałby jego pobyt w Niechanowie.

Istnieje jednak kilka przesłanek przemawiających za wiarygodnością tej tradycji:

  • Niechanowo należało wówczas do rodziny Skórzewskich.
  • Po ślubie Wybiccy pozostawali pod opieką generałostwa Skórzewskich.
  • Zachowały się przekazy o powrocie małżonków z Niechanowa do Margońskiej Wsi.
  • Lokalna tradycja od dawna wskazuje dawny dwór jako miejsce ich pobytu.
  • Chronologia wydarzeń doskonale odpowiada okresowi, w którym Skórzewscy dysponowali zarówno Margońską Wsią, jak i Niechanowem.

Brak natomiast źródła pozwalającego określić, jak długo trwał ten pobyt. Mógł obejmować kilka tygodni, ale równie dobrze kilka miesięcy.

Zapomniany epizod

Jeżeli przyszłe badania potwierdzą istnienie wspominanego parafialnego zapisu lub odnajdą korespondencję rodziny Skórzewskich i Drwęskich, Niechanowo będzie można zaliczyć do miejsc związanych z życiem Józefa Wybickiego.

Już dziś można jednak stwierdzić, że miejscowa tradycja nie stoi w sprzeczności z faktami historycznymi. Wręcz przeciwnie – analiza źródeł pokazuje, że opowieść o pobycie Wybickiego w Niechanowie jest osadzona w realiach epoki i dotyczy dawnego dworu Skórzewskich, istniejącego jeszcze przed budową obecnego pałacu przez Stefana Garczyńskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *