Wizytacja ks. Biskupa Laubitza w Jarząbkowie 1936 rok.

0
1719166940548

Fot. Widok na Jarząbkowo.

  • Artykuł pochodzi z: Lech.Gazeta Gnieźnieńska: codzienne pismo polityczne dla wszystkich stanów. Dodatki: tygodniowy „Lechita” i powieściowy oraz dwutygodnik „Leszek” 1936.06.06 R.36 Nr131

W cudny dzień majowy w święto Wniebowstąpienia Pańskiego odbył J. E. Ks. Biskup Laubitz wizytację nowo przebudowanego kościoła w Jarząbkowie.

Podniosła ta uroczystość zostanie długo w pamięci jej uczestników, bo czyż zapomnieć można te wspaniałe chwile, gdy czcigodny Dostojnik Kościoła witany z radością i entuzjazmem przez tłumy z bliższej i dalszej okolicy przybył do cichego wiejskiego ustronia?

Już od samej granicy parafji jarząbkowskiej kilkanaście bram tryumfalnych odznaczało drogę, która oczekiwała przybycia J. E. Ks. Biskupa. Najpiękniejsza z nich nosiła napis: „Prostujcie drogi Pańskie”.

Jest to niejako myśl przewodnia pracy parafji, a przede wszystkiem pracy zacnego jej duszpasterza.

Powitany w Malczewie przez okoliczne ziemiaństwo i eskortowany przez wspaniałą banderję złożoną z ca 100 koni, sprawnie prowadzoną przez p. por. Cichockiego z Żółcza, przybył J. E. Ks. Biskup do Jarząbkowa, gdzie powitał go patron kościoła p. dr. Chrzanowski, a śliczna krakowianka wygłosiła wierszem powitanie dzieci. Poczem uroczysta procesja rozwinęła się, prowadząc Drogiego Gościa do świątyni Bożej.

Od stopnia ołtarza miejscowy Ks. prob. Berger witał Jego Ekscelencję przepięknem przemówieniem, zaznaczając w szczerych, z serca płynących słowach, iż dzięki ofiarności parafjan już po latach zamiast starego, opuszczonego kościoła widzi ten dom Boży w nowej, pięknej szacie, z wieżą widoczną zdaleka. Czy zamożny czy ubogi, nikt grosza nie żałował, by przyozdobić ten przybytek Pański.

A nie tylko materjalnie, ale i moralnie praca w parafji jarząbkowskiej nie ustaje, prostując drogę Pańską, drogę życia nadprzyrodzonego, wiodącą do wieczystej Ojczyzny.

Szczerze wzruszony spogląda ze swego tronu dostojny Książę Kościoła na wierny lud i przemawia doń jak Ojciec najlepszy — przemawia prosto i serdecznie, a lud odczuwa Jego uczucia, rozumie i kocha Go.

Słowa wypowiedziane przez J. E. Ks. Biskupa, słowa pochwały dla pracy spełnionej i słowa zachęty dla pracy, która nas czeka, pozostaną chyba raz zawsze we wdzięcznej pamięci słuchaczy. Następuje procesja żałobna, poczem tak rzewne nabożeństwo.

Po krótkim wypoczynku udzielił Jego Ekscelencja licznym rzeszom Sakramentu Bierzmowania. Wieczorem przyjmował Ks. Proboszcz Berger w zamkniętem kółku gości, po czem urządzona została na zakończenie uroczystego dnia skromna akademja, połączona z iluminacją ogrodu i kościoła.

Jako prezeska Akcji K. U. A. przemawiała p. Brzeska z Mierzewa, składając w imieniu wszystkich stowarzyszeń hołd Dostojnemu Arcypasterzowi i zapewniając Go, iż wszyscy członkowie stać będą wiernie na straży domów i rodzin swoich, pracując w myśl słów: „Przez miłość ducha, służcie jeden drugiemu”.

Z kolei przedstawiała p. Brzeska delegacje poszczególnych stowarzyszeń, a więc: Akcji Katol., Stow. Katol. Mężów, Stow. Katol. Kobiet, Stow. Młodz. Żeńskiej i Młodz. Męskiej oraz stow. pomocnicze: Kat. Stow. Robot. Polsk., Kółko Włościanek i Kółko Rolnicze.

Chór miejscowy wykonał kilka produkcji i zyskał specjalne uznanie, jakoteż deklamatorzy.

W serdecznych słowach podziękował J. E. Ks. Biskup za nowe dowody przywiązania, podnosząc uznanie, iż mało gdzie w wiejskich parafjach prace społeczne tak zorganizowane i dobrze prowadzone.

Pieśnią „Wszystkie nasze dzienne sprawy” zakończono zebranie.

Nazajutrz po odprawieniu mszy św. i wizytowaniu budynków i ziemi kościelnej udał się J. E. Ks. Biskup do Czechowa, zaszczycając swą bytnością dobra patrona p. dr. Chrzanowskiego.

Zaraz na wstępie dokonał Jego Ekscelencja poświęcenia nowej figury w Czechowie. Spełniając ongiś życzenie śp. matki, wystawił p. dr. Chrzanowski wspaniały, rzec można, pomnik Chrystusa Dobrego Pasterza, według nowej, oryginalnej koncepcji artysty rzeźbiarza p. Gajewskiego z Bydgoszczy.

Popołudniu o godz. 5-tej odprowadzony przez dziarską banderję udał się J. E. Ks. Biskup do pobliskiego Żydowa, wywożąc, jak sam łaskawie powiedział, najmilsze wrażenia i wspomnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *